Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Taktyki - Kult Smoka

by Shinigami & Vinci


Spóźniliście się i nadchodzi nowa era! Ujrzyjcie Aec'Leteca! Zrodzony z dziewięciu piekieł lecz przeznaczony,
by kroczyć w pierwszym szeregu! Sztylet złamany! Ujrzyjcie swego nowego pana i władcę!

Przeciwnicy:

Aec'Letec (tanar'ri, 16000 PD)

Tracea Carol (mistrz przywołań, 2000 PD)

6x Kultysta-strażnik (wojownik, 500 PD/sztuka)


Shinigami (czyli tako rzecze Klanowa solucja): Udajemy się do magazynu, przed którym stoi kultysta. Po krótkiej konwersacji znowu trzeba będzie wybić zęby paru oszołomom. Wchodzimy do magazynu, gdzie ponownie czeka nas rozmowa i wybicie bandy kultystów. Potem schodzimy schodami do piwnicy.

Spotkamy tam Traceę Carol (2000 PD), która zdążyła przywołać Tanar'ri o imieniu Aec'Letec (16000 PD). Teraz mamy na głowie zarówno jego, jak i kultystów. Kultyści, mimo że nas nie atakują, są ważniejsi niż demon. Jeśli zabijemy demona, a jacyś kultyści pozostaną na tym poziomie, wtedy demon przejmie ich ciało i zabawa zaczyna się od początku. Należy w pierwszej kolejności załatwić kultystów, a dopiero później zająć się demonem. Oczywiście łatwiej powiedzieć niż zrobić. Na Aec'Leteca najlepiej rzucić Nienaruszalną strefę Otiluke'a. Jeśli mu się nie powiedzie rzut obronny, wtedy będzie unieruchomiony i my możemy w tym czasie utłuc kultystów. Różdżka paraliżu też może na niego podziałać. Oprócz tego, zanim tam wejdziemy, rzucamy wszystkie możliwe zaklęcia ochronne i wspomagające.



Vinci: To jedna z najtrudniejszych walk w całym BG I. Całość rozpoczyna się po powrocie do Brody Ulgotha ze Sztyletem Dusz. Na samym wejściu zaatakują nas kultyści, a w tym śmiertelnie niebezpieczni, szczególnie dla magów, skrytobójcy. Nie ma czasu na rzucenie czarów ochronnych przed walką, a po takiej podróży nasz drużyna jest zazwyczaj zmęczona (dlatego można najpierw wrócić na pobliską farmę, tam się przespać, a dopiero potem udać się do Brody).

Gdy tylko wrogowie nas zaatakują, trzeba zareagować magami, bo skrytobójcy są w stanie zabić ich jednym celnym ciosem w plecy. Dobrze się sprawdza Lustrzane odbicie. Mikstura niewidzialności też zda egzamin. Gdy tylko skrytobójcy wyjdą z cienia trzeba ich zneutralizować. Potem magiem rzucamy Przyspieszenie i zajmujemy się resztą. Nie są zbyt wymagający, chociaż mają sporo PŻ.

Możemy szybko udać się do budynku na północnym-zachodzie, gdzie przed wejściem czeka nas podobna walka, ale trochę prostsza, bo jest czas żeby się przygotować. Jak dobrze pójdzie, to wyrobimy się na Przyspieszeniu rzuconym podczas wcześniejszej walki.

Jeśli czujemy się na siłach, to wchodzimy do środka, jeśli nie, to odpoczywamy. W środku podobne starcie i znowu skrytobójcy. Koniecznie osłonki na magów, Lustrzane odbicie bądź mikstura niewidzialności.

Proponuję teraz zapamiętać magiem i kapłanem jak najwięcej czarów wspomagających drużynę, ofensywne czary obszarowe nie będą zbyt przydatne. Wystarczy Ognista różdżka, może do tego Różdżka przywoływań. Przed zejściem trzeba obmyślić taktykę. Aec'Letec odradza się w ciałach żywych kultystów, dlatego trzeba się zastanowić jak ich szybko i sprawnie wyeliminować zanim Aec'Letec wyrżnie nam drużynę.

Sposób sprytny: wziąć łucznika z dużą ilością mikstur niewidzialności/pierścieniem niewidzialności, albo złodzieja. Łykamy miksturę i schodzimy na dół. Kapłanka nas nie widzi, więc nie zagada i nie odprawi rytuału. Idziemy na koniec pomieszczenia, tak żeby nie widziała nas kapłanka. Wyciągamy łuk i walimy kultystów. Po kolei eliminujemy każdego, uważając tylko żeby nie wejść w zasięg widzenia kapłanki. Kultyści nawet nie ruszą się, gdy będziemy ich atakować. Po zabiciu wszystkich prócz kapłanki (może być jeszcze problem z kultystami stojącymi zaraz obok niej, ale to już znacznie mniejsze zmartwienie niż jakby mieli żyć wszyscy) łykamy miksturę niewidzialności i wracamy do naszych na górze. Teraz podpakowujemy postaci. Standardowo Psalm, Błogosławieństwo, Ochrona przez złem, mikstury wzmacniające siłę i polepszające TraK0, mikstury zwiększające zręczność dla łuczników aby polepszyć im TraK0. Na koniec najważniejsze - Przyspieszenie. Konieczny jest też ktoś, z zarezerwowanym czarem: Rozproszenie. Po co, to wyjaśnię później. Schodzimy w dół. Kapłanka wygłosi mowę po czym przyzwie demona. Jeśli nie zabiliśmy wszystkich kultystów, to pora to zrobić. Na Przyspieszeniu powinno pójść łatwo. Dopiero potem atakujemy Aec'Leteca. Co tu dużo mówić, leczymy postaci na bieżąco, łykamy mikstury leczenia, gdy będzie trzeba. Mag może przyzwać jakieś stworzenia i je Przyspieszyć. Po jakimś czasie powinien paść. Ten sposób jest średnio uczciwy.

Możemy użyć taktyki mniej bezczelnej, ale również dość cwanej, mianowicie wzmacniamy się przed walką w taki sposób jak opisałem wyżej, bez wcześniejszego zabijania kultystów i schodzimy w dół, po przyzwaniu demona, próbujemy go zamknąć w Nienaruszalnej strefie Otiluke'a. Jeśli się uda, to spokojnie możemy wybić kultystów nim Aec'Letec się ze strefy uwolni. Możemy go nawet zranić czarem Zabójczej chmury rzuconej z różdżki. Inna broń nie przynosi efektu dopóki demon jest w strefie. Jeśli natomiast nie uda nam się schwytać demona w Nienaruszalną strefę Otiluke'a, to ostatnią deską ratunku może być Różdżka paraliżu, która też działa na stwora, a jeśli i ona nie podziała, to przechodzimy do taktyki brutalnej :P Mag przywołuje różdżką jakieś potwory, aby zająć Aec'Leteca, a my w tym czasie eliminujemy kultystów, gdy potwory zaczynają się kończyć, to przyzywamy nowe. Powinno wystarczyć. Ale nawet po wygranej walce nie musimy być zwycięzcami. Aec'Letec podczas walki używa umiejętności: Oczy śmierci. Że nasza postać jest pod jej wpływem można poznać po charakterystycznej ikonce duszka na portrecie. Jeśli czegoś szybko z tym nie zrobimy, to nasza postać rozleci się na kawałki, a w jej miejscu pojawi się ghul. Nie ma rzutu obronnego. Tutaj przydaje się wspomniane wcześniej Rozproszenie. Jest ono w stanie usunąć tego "duszka" i członków naszej drużyny nie czeka los nieumarłych.