Taktyki - obstawa Tazoka w Obozie bandytow
Przeciwnicy:
Raemon (wojownik, 1200 PD)
Venkt (mistrz przywołań, 900 PD)
Britik ([Gnoll], 900 PD)
Hakt ([Hobgoblin], 750 PD)
Mariuss: Zanim wejdziemy do namiotu, zacznijmy rzucać czary ochronne. Najlepiej, by niezawodny strzelec (przynajmniej jeden) miał Strzały kwasowe lub ukąszeń.
Natychmiast po wejściu włączamy pauzę - przed zagadnięciem nas przez bandytę - będziemy mieć czas na wyciągnięcie broni i zaplanowanie sytuacji. Po kolei - po pierwsze niech wspomniany strzelec z innymi strzelającymi zajmie się magiem. Jeśli mamy dwóch wojaków, powinni oni zająć się pierwszymi szturmującymi nas bandytami. Nasz mag powinien rzucić czar Horror (jeśli efekt się uda, szturmujący będą unieszkodliwieni), a wojownicy niech podejdą w kierunku północnej części namiotu, a ukaże nam się Hakt - musi zostać wyeliminowany, bo strzela zatrutymi strzałami i to piekielnie celnie, dzięki Długiemu łukowi celności, który zdobędziemy po jego zabiciu. Jeśli natomiast Horror się nie udał i szturmujący nie przestraszyli się, proponowałbym wysłanie kapłana - jeśli nie jest potrzebny w uzdrawianiu - na hobgoblina. Jest słaby w walce w zwarciu, toteż kapłan czy druid powinien sobie poradzić, by chociaż zatrzymać go w uciążliwemu szyciu z łuku do czasu przybycia ciężkozbrojnych. Penetrując pobojowisko w poszukiwaniu łupów uważać na pułapkę w dużej, metalowej skrzyni.

