Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Jan Jansen

by Alvarez (+ korekta by Li)


Siła: 9 Imię: Jan Jansen
Zręczność: 17 Rasa: Gnom
Kondycja: 15 Płeć: Mężczyzna
Inteligencja: 16 Klasa: Iluzjonista/złodziej
Mądrość: 14 Charakter: Chaotyczny neutralny
Charyzma: 10

Biografia:

JAN, zapytany o swą przeszłość stwierdza, że pomimo wszystkich przeciwstawnych opinii, piwo z rzepy prócz świetnego smaku posiada także cudowne właściwości lecznicze.


Miejsce spotkania:

Jana spotykamy w Dzielnicy rządowej, gdzie ścigany jest przez poborcę podatkowego za nielegalny handel rzepą. Możemy wybawić go z opresji i przyłączyć do drużyny – albo wydać i później wpłacić za niego kaucję w więzieniu

Ogólne:

Najlepszy złodziej w BG2. Są co prawda jeszcze Nalia, Imoen oraz Yoshimo, lecz Jan jako jedyny wieloklasowiec zachowuje możliwość awansu jako złodziej, a na dodatek możemy mieć go do końca ;). Jako gnom posiada premie do rzutów obronnych przeciw berłom/różdżkom/laskom oraz czarom – przy jego kondycji aż o cztery punkty. To naprawdę jest niemało.

Jan reprezentuje bardzo użyteczną kombinację wieloklasową mag/złodziej, na dodatek jako gnom posiada również specjalizację w iluzjach. Daje mu to jeden dodatkowy slot na czary każdego poziomu, lecz pozbawia możliwości nauki czarów ze szkoły nekromancji – strata ogromna, bo trzeba pożegnać się z Plugawym uwiądem Abi-Dalzima, Zaklęciem śmierci czy Wyssaniem Energii.

Dysponuje największą wśród wszystkich NPCów ilością indywidualnych przedmiotów. Strój Przygodowy (Uwaga: Czyścić tylko na sucho! ;) nie zapewnia co prawda żadnej ochrony (KP: 9), jednak ma bardzo przyzwoite właściwości specjalne. Sprzęt złodziejski za to przydaje się tylko na samym początku gry – wraz z awansami na wyższe poziomy Jan otrzymuje tyle punktów do rozdysponowania na umiejętności złodziejskie że z czasem jego Spektroskopy i Techno-rękawice stają się bezużyteczne i można je spokojnie wyrzucić. Gnom dysponuje także własnoręcznie stworzoną bronią – Błyskawicznym miotaczem (kuszą) – wraz z amunicją do niej – o nazwie Błyskawiczny Cudowny Silny Towarzysz (ciekawe skąd te nazwy mu przychodzą do głowy). Potrafi raz dziennie stworzyć pięć takich pocisków dzięki umiejętności specjalnej Tworzenie podobieństw.

Jan posiada w miarę wysoką inteligencję, niemniej może mieć lekkie problemy z nauką czarów i ograniczoną ich liczbą w księdze, miksturki jednak załatwiają sprawę. Jego siła wymaga natomiast całkowitej poprawy, i to bynajmniej nie ze względu na słabe TraK0 – po prostu bez wspomagaczy nie uniesie wiele więcej niż własny ekwipunek (a i to nie zawsze). Wysoka zręczność na niewiele się zdaje – i bez niej punktów na umiejętości złodziejskie ma więcej niż wystarczająco. Punktów życia z kolei ma dość mało – jak to zwykle u magów/złodziei. Koniecznie należy uważać na ogłuszenie i czary obszarowe – może zaboleć.

Jego rolą jest głównie rzucanie osłonek, zdejmowanie czarów wroga oraz rozbrajanie pułapek i otwieranie zamków. Jeśli jednak chcemy, by czasem w coś trafił bronią konwencjonalną, warto zainwestować punkt w krótkie łuki i wyposażyć go w Tuigański łuk +1 (3 ataki na rundę). Na głównego maga jest zbyt słaby – ma dość mało slotów na czary: maksymalnie pięć na poziom, zaś czarów 9. poziomu zaledwie trzy. Dodatkowy problem stanowi szata, przynajmniej w podstawce – niestety Vecna był tylko jeden, a poza jego Szatą ze świecą szukać czegoś wartościowego dla maga. Czary Jansen będzie więc rzucał raczej wolno, a co za tym idzie, zwiększa się ryzyko ich przerwania; należy go zatem dobrze chronić. Najlepiej, by aż do Suldanesellaru pozostał przy swoim indywidualnym pancerzu - tam będzie mógł się przerzucić na Kolczugę Pieśniarza Klingi, a w Tronie Bhaala Caspy może wykuć Elfią kolczugę Aslyferunda.


Zadania
Ocena:
Alvarez:

Fanatyk rzepy i jej bojownik o wolność i demokrację… (PRINCE). Już czytając biografię można się domyślić, że jest odrobinę pomylony. Jego dom znajduje się w Slumsach i jedzie od niego rzepą ;]. Ma niezliczoną rodzinkę o której często opowiada, mając go w drużynie przychodzi nam słuchać długich (oj dłuugich) historii o wujku Podrapku, cioteczce Petunii i innych (brak tu miejsca by ich wszystkich wymienić). Postać wywołująca skrajne odczucia – po prostu, albo go kochasz, albo nie znosisz. Mnie do gustu nie przypadł. Nie bawiły mnie te jego niekończące się kwestie, w których nic ciekawego nie poruszał, a które ciągnęły się i ciągnęły… Jego nieprzeciętna inteligencja w ogóle nie znajduje odzwierciedlenia w dialogach, pieprzenie bzdur to jego specjalność, tragedia.

Jansen ma fajny sprzęt, pasuje do postaci, dodaje kolorytu, jednak przydaje się przez krótki czas. Punkty na umiejętności złodziejskie z czasem i tak są marnowane – wartości w okolicach 100 zupełnie wystarczają. Akurat w przypadku maga/złodzieja najlepszym wyjściem jest dwuklasowość, tyle, że wykonana w okolicach 11 poziomu.

Wiele osób czuje na niego skazana, najlepszą dla niego 'alternatywą' jest Imoen, jednak od niej wielu odstrasza spora strata doświadczenia w chwili przyłączenia, wg mnie zupełnie niepotrzebnie. Imoen radzi sobie jako złodziej a pod względem umiejętności magicznych rzuca go na łopatki ;). Jeśli prędko popędzimy na ratunek siostrzyczce powinna dość szybko nadrobić stratę.

Ocena: Zalety: Wady:
7/10

• przydatna wieloklasowość
• najlepszy złodziej w grze
• niezłe rzuty obronne

• szkoła przeciwna: nekromancja
• niska siła
• rzepowy humor

Kinski:

Niewielu jest wobec niego obojętnym. To już coś. Może wydawać się jajcarzem, co gada o dupie Maryny tudzież rzepie, ale to tylko zasłona dymna (w końcu jest iluzjonistą). Gdy trzeba, twardo stąpa po ziemi, co wybitnie pokazuje jego zadanie. Niepozorny, ale bystry i inteligenty, co ładnie pokazują jego dialogi np. z Anomenem, którego egomanię rozpracował w trymiga. Połączenie wieloklasowości gwarantuje skuteczność i użyteczność na każdym etapie. Będzie samodzielny i poradzi sobie w kryzysowych sytuacjach. Jego przeciwstawną szkołą jest nekromancja. Te czary można zastąpić łatwo innymi. Wydaje mi się, że ich brak jest mniejszą stratą niż w przypadku Edwina i czarów poznania.

Błędy, poprawki. Został okrojony z punktów złodziejskich (o 25 pkt). Nie otrzymuje też bonusowego slota na zaklęcia ze względu na swoją specjalizację (awans to koryguje). BG2 Fixpack przywraca poprawne ustawienia.


Wybrane wypowiedzi z forum

morgan: (...) Z kolei z Jansenem jest jak z bełtem - za pierwszym razem jest to jakiś "powiew" świeżości;) - może inności i ciekawość... Za drugim lekkie skrzywienie się, bo repety nie zawsze bawią... A potem niesmak i unikanie kolejnego razu...

(...) teksty Jana są jak żarty pewnego oberżysty: "To staje się zabawniejsze za każdym razem gdy to słyszę. No, może nie aż tak często.", dokładniej do połowy pierwszego razu...

sovellis: (...) chyba każdy bierze Jana do drużyny ze względu na możliwość awansowania w klasie złodzieja. Na to, żeby czarował zawodowo, np. zamiast Edwina, to nikt się raczej nie nastawia.

Soul Reaver: Wiele osób nie lubi Jansena przez jego specyficzne poczucie humoru i nieustające gadanie bzdur, ja z początku też za nim nie przepadałem ale później się do niego przekonałem. Jest on niezwykle przydatną postacią. Ma najlepsze zdolności złodziejskie spośród wszystkich oficjalnych NPC i doskonale sprawdza się podczas szukania pułapek czy iluzji. Swoimi czarami może nie tylko ukryc się przed wrogiem, ale doskonale uzupełnia braki jakie ma czarownik w mojej drużynie (czarownik=czysta ofensywa) Ja mu nie daję czarów ofensywnych do zapamiętania tylko takie które zapewniają następujące korzyści: identyfikację itemów, niewidzialność grupową, rozproszenia, zaklęcia typu zamęt, chaos, spowolnienie, emocje (tzw. przeszkadzajki na duże grupy wrogów) oraz czary zdejmujące ochronę wrogich magów (wyłom itp.) Praktycznie zawsze mam w drużynie albo jego albo Imoen bo obie te postacie lubię a niestety przez ograniczenia ilości postaci w grupie muszę wybierać...

amanis: Może z moim poczuciem humoru jest coż nie tak, ale ta rzepa na prawdę jest śmieszna?

Vinci: Zależy co kogo śmieszy. Ja lubię tę abstrakcję, chaos i gadanie o totalnych bzdurach w wykonaniu Janka, a jest wielu, którzy go nie trawią. Sam powinieneś sprawdzić i ocenić.

Epilog

Życie Jana Jansena po rozstaniu się z drużyną, której przewodził/a CHARNAME, toczyło się bardzo zmiennie. Szczegóły na ten temat kryją się wśród różnych półprawd i zwykłych kłamstw. Według opublikowanych przez niego pamiętników, pt. "Jansen w Każdym Porcie", po odbyciu krótkiego wyroku za przemyt małp, wrócił do swojej pierwszej miłości, czyli do przemytu małp. Doprowadziło to do niesławnych Zamieszek Gibbonów w '72 roku, wydarzenia, do którego doszło w majątku pewnego Złodzieja Cienia o imieniu Vaelag. Jan zaprzeczał, jakoby planował zamach na tego łotrzyka, ale nie umiał wyjaśnić, po co mu była potrzebna horda uzbrojonych w noże małpoludów. Tak czy inaczej, śmierci niezbyt lubianego i podejrzanego Vaelaga nie dało się w jakikolwiek sposób przypisać młodemu gnomowi. Co dziwniejsze, Jan miał alibi dosłownie na każdą sekundę dnia, w którym doszło do tego zamachu. A co to musiał być za dzień! Krewni z całych Krain przybyli, by świadczyć, że Jan zatrzymał się u nich na herbatę i rzepę. Zapytany później w czasie swojego ślubu z Lissą o to, w jaki sposób udało mu się być w tylu miejscach naraz, a mimo to z dala od miejsca zbrodni, Jan odpowiedział: "No cóż, kiedy się ma tyle małp, wszystko jest możliwe".