Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Mazzy Fentan

by Alvarez


Siła: 15 Imię: Mazzy Fentan
Zręczność: 18 Rasa: Niziołek
Kondycja: 16 Płeć: Kobieta
Inteligencja: 10 Klasa: Wojownik
Mądrość: 13 Charakter: Praworządny dobry
Charyzma: 14

Biografia:

MAZZY, zapytana o swą przeszłość, stwierdza z dumą, iż spędziła wiele lat szukając przygód po całym Amn wraz ze swoimi towarzyszami, niziołkami, zwykle wyruszając ze swego rodzinnego Targowa. Jednak myśl o tym, jaki los spotkał Patryka i jej pozostałych towarzyszy sprawia, że jej twarz staje się posępna. Mazzy jest oddaną służką Arvoreen, bogini wojny niziołków, i dlatego czuje się urażona faktem, iż większe rasy zwykle uważają niziołków za ludek bezbronny i pozbawiony odwagi. Gdyby mogła, Mazzy zostałaby paladynką i walczyła ze złem w całym Faerunie, wspomagana mocą swej bogini.


Miejsce spotkania:

Mazzy jest więziona przez Pana Cieni w jednej z cel na pierwszym poziomie ruin starej świątyni Amaunatora. Jeżeli nie zdecydujemy się na przyłączenie jej do drużyny, wróci ona do swojego domu w Targowie.

Ogólne:

Jedyna przyłączalna przedstawicielka rasy niziołków. Jej marzeniem jest zostanie paladynką Najświętszego Zakonu Promiennego Serca. Jednak jak wiadomo paladyni to rasiści i poza ludźmi innych ras do zakonu nie dopuszczają. Niemniej jednak Mazzy posiada kilka zdolności specjalnych, wśród których znajdują się też te na wzór paladyńskich odpowiedników:

Przyspieszenie ruchów - tak jak u maga, daje 1 dodatkowy atak na rundę, działa tylko na Mazzy;

Nakładanie rąk - jak u paladyna, acz do max. 20 poziomu, kiedy to leczy 40 pkt. życia

Wzbudzenie odwagi - podobnie jak czar kapłana i druida, jednak poza odpornością na strach, daje premię +1 do rzutów obronnych; działa na drużynę;

Wzmocnienie siły - działa zależnie od poziomu Mazzy, na poziomach 1-6 działa przez 3 tury 3 tury i zwiększa siłę do 18/50, na 7-12 do 18/75, na poziomach 13+ zwiększa siłę do 18/00 i działa prawie cztery tury.

Jako niziołka wraz ze swoją kondycją otrzymuje premie +4 do rzutów obronnych przeciw śmierci, różdżkom i czarom, co sprawia, że ma drugie najlepsze, po Korganie, rzuty obronne.

Mazzy posiada dwa indywidualne przedmioty - Łuk Arvoreen (standardowy łuk +2) oraz Miecz Arvoreen (krótki miecz +2, ofiara musi wykonać rzut obronny przeciwko różdżkom, albo jej ruchy zostaną zwolnione o połowę (na okres 45 sekund), odporność na efekty spowolnienia i ogłuszenia), dobre na początek, acz później lepiej je zastąpić Krótkim mieczem Maska oraz Krótkim łukiem Gesena.

Jak na wojownika cechy ma przeciętne. Kondycja na poziomie 16 to naprawdę rozsądne minimum, siłę warto wzmocnić pasem, acz to jeszcze zależy od roli jaką Mazzy pełni w drużynie. Warto zaznaczyć, że przy posługiwaniu się bronią dystansową, TraK0 nie jest modyfikowane przez siłę, a zręczność.

Najlepsza łuczniczka w grze, to nie ulega wątpliwości. Ostrzał wroga gradem strzał to w końcu jej główne zadanie, jej zaletą jest wielkie mistrzostwo w posługiwaniu się krótkimi łukami, które mimo mniejszego zasięgu, w BG2 wykazują wyższość nad łukami długimi.

W walce w zwarciu nie radzi sobie źle, jednak nie można powiedzieć, aby specjalnie zachwycała. Krótkie miecze w których jest biegła, idealnie pasują do jej klasy i rasy, ale zadają nieco mniejsze obrażenia od innych rodzajów broni. Poza tym ma nieco mniej ataków, trudno w końcu wymagać, aby walczyła dwiema broniami nosząc jednocześnie łuk. Oczywiście można ją szkolić i w tym kierunku, jednak trwa to długo, trzeba się zapytać czy warto.

Postać mało konfliktowa – niezbyt dogaduje się z Anomenem, ale z tym osobnikiem akurat dogadać się jest trudno ;).

Zadania
Ocena:
Alvarez:

Można powiedzieć, że porównywanie jej z łucznikiem jest bezzasadne – w końcu nie dysponuje strzałem mierzonym, a jej TraK0 pod koniec będzie gorsze aż o 9 punktów (łucznik do 18. poziomu dostaje +1 do TraK0 co trzy poziomy, po 18. co pięć poziomów). Jednak i bez tego Mazzy sobie świetnie radzi – bez żadnego kombinowania osiąga 4 ataki na rundę (z wielkim mistrzostwem z BG2 Tweak Packa pięć), w Tronie Bhaala jej TraK0 spada tak, że trafia niemalże wszystkich i wszystko, problem mogą stanowić jedynie przeciwnicy z natury odporni na broń pociskową, tacy jak Baltazar. Najlepsze efekty daje połączenie Ulepszonego Przyspieszenia Ruchów i zdolności epickiej Cios – po prostu nie ma do niej jak podejść.

Ktoś powie, że bronią dystansową zadaje się mało obrażeń, bo nie jest do nich wliczana premia z siły, nie z Krótkim Łukiem Gesena – dodatkowe 2 pkt. obrażeń kłutych, 1K8 od elektryczności (przechodzi przez Kamienną skórę!) i do tego obrażenia od strzał sprawiają, że nie jeden mieczyk może się schować. Dodatkowo są to obrażenia różnych typów, więc niewiele wrogów będzie na nie odpornych, co zawsze daje szansę na przerwanie ataku czy rzucania czaru. Zdobywany w rozdziale szóstym, nawet w Tronie Bhaala nie ma konkurencji – Łuk Mrocznego Ognia przydaje się głównie dla UPR, który można wykorzystać strzelając z Łuku Gesena.

A czy Mazzy jest bez wyrazu? To kobieta, która ma w życiu cel, przekonana jest o swojej prawości, ale też nie ma w tym specjalnego narcyzmu, gdyż taka jest w rzeczywistości. Jej wypowiedzi są stonowane, nawet taki Korgan nie wyprowadza jej z równowagi (swoją drogą świetne banterki), ale mnie nie nudzą. Poza tym ma ciekawe i bardzo życiowe zadanie. Szkoda że nie ma romansu (poza tym z Korganem ;) dla którejś z małych ras, byłaby to ciekawa sprawa… Aha, no i portret jest bardzo ładny, wg mnie jeden z najlepszych wśród NPCów.

Ocena: Zalety: Wady:
8/10

• najlepsza łuczniczka w grze
• umiejętności specjalne
• brak groźnych konfliktów

• niezbyt wysoka siła

Kinski:

Niska wzrostem, ale wielka duchem. I nawet całe zło tego świata nie potrafi przeszkodzić jej w upajaniu się pięknem ziemi. Szczególnie wtedy, gdy podrywa ją Korgan (Mam skurcz od obracania szyi w twoją stronę, bom chciał podziwiać całą twoją piękność, Mazzy. To żadna tajemnica, że nie mam najdłuższej brody, ani najmilszego wyglądu, ale Krwawe Topory mają wdzięk, gdy potrzeba, a ty, Mazzy, zasługujesz na moje komplementy.). He he… Cicha woda… Odnoszę wrażenie, że jej etos paladyna jednak nie do końca właściwie pozwala jej oceniać świat. Można wyłapać to w dialogach (po walce z Gorfem mówi, że "oddalmy się o tego miejsca pełnego prostaków").

Dość wszechstronna - może walczyć na dystans i w zwarciu - oraz samodzielna. Bądź co bądź jest czystym wojownikiem. Miecz - ze względu na odporności - będzie przydatny zarówno w Cieniach Amn, jak i w Tronie Bhaala. Można zamiennie używać Miecza Arabane'a, który ma podobne właściwości (lecz nie chroni przed Spowolnieniem). Zresztą, mieczy krótkich czy łuków w grze nie brakuje, więc nie będzie problemów z wyposażeniem. Z różnymi rodzajami strzał (kwasowe, rozproszenia, ukąszeń) będzie znaczącym wsparciem, a z dobrym TraK0 może nawet uratować życie (np. usunąć komuś z drużyny efekty strzałą rozproszenia).

Zmiany, poprawki. Brakuje jej kilku dźwięków. Ponadto, gdy przyłączamy ją na poziomach od 9 do 12 ma dodatkowy punkt biegłości. BG2 Fixpack wprowadza właściwie poprawki (punkt biegłości jest usuwany z biegłości w krótkich łukach). Z drobiazgów w Świątyni Helma znajduje się Mikstura Festule'a Alchemika z zadania z Gorfem. Eliksir powinien być dostępny tylko podczas zadania Mazzy, więc poprawka zamienia ją w świątyni na Miksturę leczenia. Naprawiony zostaje też dialog Gorfa, który rozpoczyna rozmowę (powoduje zapętlenie sytuacji - Gorf się pojawia, zabija przechodniów i rozpoczyna dialog). Patch poprawia również sytuację związaną z Valygarem. Gdy stanie się on giermkiem niziołki, można ona opuścić drużynę w przypadku, gdy Valygar stanie się wrogi (np. pod wpływem uroku). I odwrotnie.


Wybrane wypowiedzi z forum

L'f: Podobnie Mazzy, która przez bycie niziołką nieco traci na realności, ale to właśnie nadaje jej barwność.

morgan: Czemu traci na realności? Bo żyje nierealnymi marzeniami? Że ufa nam na tyle, że o nich mówi, zamiast marzyc w ciszy? Ilu ludzi nie ma nierealnych marzeń, ile osób w drużynie takowych nie ma - Keldorn chciałby, żeby go żonka nie zdradzała już więcej, Cernda zrozumieć się nie da, ale zapewne i on miał nieco inną wizję wydarzeń, Korgan chciał opchnąć Ksiegę Kazy - marzenia jednych są realne, drugich niezbyt... Można być realistą i powiedzieć sobie cóż, jestem krasnoludem - nigdy (w 2ed.) nie będę magiem, można tez żyć swoimi marzeniami, na każdym kroku dając się ranić - nie znasz takich ludzi? A dla niemal każdego o charakterze PD Zakon jest najwspanialszą organizacją, ucieleśnieniem wyznawanych ideałów... Dla mnie jest to bardziej realne niż Aerie, która dała się totalnie zgnomizować (religia, propozycja imienia itd.) albo Anomen, któremu nagle dość radykalnie zmienia się charakter (dobrze, że nie na chaotyczny zły) przy niepowodzeniu podczas starań dołączenia do Pierdzącego Serca? czy to inny człowiek (poza tym, że marzenia posżły sie kochać) niż ten, którym był wcześniej - a prawda jest taka, że łatwiej wyleczyć się z alkoholizmu niż zmienić charakter - bo on jest kwintesencją nas - to co latami tłamsił swą osobowość (chcąc nie chcąc w końcu takim by się stał)?

Durendal: Ostatnio polubiłem Mazzy (po przechodzeniu gry niziołkiem kapłanem :) - fajna dziewczyna z zasadami, wymiata z łukiem Gessena (lub ulepszonym własnym) a i w walce w zwarciu daje sobie radę, dodatkowo dośc ciekawe umiejętności a la paladyn i brak konfliktów z innymi moimi ulubionymi postaciami - Imoen, Keldorn, Jan. Może ma trochę owłosione stopy ale da się wytrzymac ;)

Epilog

Niebezpieczeństwa, którym Mazzy Fentan stawiała czoła, wędrując w drużynie, której przewodził CHARNAME, nie ostudziły w niej zapału do coraz to nowych przygód. Wręcz przeciwnie, niedługo po wydarzeniach w Tethyrze Mazzy założyła grupę Rycerzy Fentan, która z czasem stała się tematem wielu opowieści krążących po całych Zapomnianych Krainach. Jej rycerze walczyli z trollami, by ocalić zagrożone miasta, niszczyli hordy orków, zagrażających pradawnym lasom, a nawet zabili złego smoka, a wszystko tylko po to, by świat stał się choć trochę lepszy. Ktoś kiedyś powiedział, że gdyby męstwo mierzyło się w centymetrach, to Mazzy miałaby sześć metrów wzrostu. Po wielu przygodach i szlachetnych czynach, Mazzy w końcu umarła spokojną śmiercią u schyłku swoich dni, ze świadomością, że może być dumna ze wszystkiego, co w swoim życiu zrobiła.