Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Minsc

by Alvarez


Siła: 18/93 Imię: Minsc
Zręczność: 16 Rasa: Człowiek
Kondycja: 16 Płeć: Mężczyzna
Inteligencja: 8 Klasa: Łowca
Mądrość: 6 Charakter: Chaotyczny dobry
Charyzma: 9

Biografia:

Zapytany o przeszłość, MINSC oświadczy, że jest berserkerem pochodzącym z krainy Rashemen, znajdującej się na dalekim wschodzie, choć jego bliskość ze zwierzętami również mogłaby tłumaczyć jego umiejętności łowcy. Pierwotnie przybył on na Wybrzeże Mieczy w rytualnej podróży, zwanej 'dejemma', która miała być sprawdzianem jego męskości. W jej trakcie był osobistym gwardzistą młodej Wychalarn z Rashemenu, o imieniu Dynaheir. Na nieszczęście dla Minsca Dynaheir zginęła i teraz obawia się on, że drzwi do Loży Berserkerów Lodowego Smoka zostały przed nim na zawsze zamknięte. Ta osobista tragedia oczywiście nie sprowadziła Minsca na ziemię, bo nadal polega na swoim zwierzęcym towarzyszu "Boo", stworzeniu, które jak twierdzi jest miniaturowym kosmicznym chomikiem-olbrzymem. Może takie istoty i żyją w Krainach, ale Minsc najwyraźniej zbyt wiele razy oberwał po głowie.


Miejsce spotkania:

Minsca spotykamy zaraz na początku – w jednej z klatek na pierwszym poziomie Lochów Irenicusa. Aby go uwolnić należy go zezłościć, tak by wpadł we wściekłość, taką wściekłość, żeby aż wyłamał kraty ;)

Ogólne:

Już na starcie dowiadujemy się od niego o śmierci Dynaheir, może dziwić takie posunięcie twórców – Minsc zawsze zdawał się być z tej pary postacią mniej lubianą, podobnie jak w wypadku Khalida i Jaheiry komuś chyba zabrakło wyczucia. Stanowi nierozłączną parę z kosmicznym chomikiem Boo, trochę niewygodne jest jednak to, że Boo zamiast siedzieć grzecznie w plecaku, zajmuje jeden slot przeznaczony na przedmiot podręczny.

Minsc dysponuje najwyższą po Sarevoku siłę wśród wszystkich NPCów. Ma w miarę dobrą kondycję i zręczność, choć wartość 16 zdaje się być w przypadku zbrojnego naprawdę rozsądnym minimum. Dobrze wyposażony spokojnie może stanąć w pierwszej linii. Pod względem bojowym podobny do Valygara - radzi sobie i w zwarciu i na dystans.

Jako łowca posiada zupełnie nieprzydatną zdolność specjalną Zauroczenia zwierzęcia, oraz nieco lepsze czary druidzkie do 3 poziomu włącznie - maksymalnie trzy czary na poziom, gdyż ze swoją tragiczną mądrością żadnych dodatkowych slotów nie uzyskuje.

Tak jak w BG1 dysponuje zdolnością specjalną Rozwścieczenie - trwa przez 2 minuty, zapewnia tymczasowe 15 pkt. życia, +2 do siły i zręczności, odporność na: uroki, strach i załamanie morale, utratę przytomności, zamęt, bezmyślność, Labirynt, wysysanie poziomów, unieruchomienie. W przeciwieństwie do Rozwścieczenia Bersekera nie chroni przed Uwięzieniem i w przypadku zobaczenia przez Minsca wroga traci się nad nim kontrolę – atakuje wroga, nas albo też szwenda się bez celu.

Niestety ma nienajlepiej przydzielone punkty biegłości, szczególnie chodzi tu o wekiery, dwa jakkolwiek warte uwagi egzemplarze w grze to trochę zbyt mało. Poza tym widać wyraźną niekonsekwencję autorów w tym, czy Minsc powinien walczyć dwiema broniami czy bronią 2-ręczną. Ta druga zawsze jest mniej efektywna – jeden atak różnicy oraz inne bonusy wynikające z drugiej broni to potęga, poza tym po wczesnym zdobyciu Lilarcora o dobrych mieczach oburęcznych na długo słuch ginie (Ostrze wojny, Srebrny miecz – rozdział VI, Psioniczny miecz – Tron Bhaala).

Pod względem rozbudowania nie jest dobrze – brakuje jakiegokolwiek questu, chyba że za taki ktoś uzna uwolnienie go z klatki w Lochach Irenicusa; w założeniu miało być Porwanie Boo, zostało ono jednak usunięte przed premierą, przywraca je BG2 Unfinished Business.


Zadania
Ocena:
Alvarez:

Przykład zmarnowanego potencjału. Ach Minscu, cóż ten Irenicus z tobą zrobił? Zaprawdę okrutne musiały to być eksperymenty, że doprowadziły cię do takiego stanu.

Minsc jest łowcą, czyli reprezentuje profesję, która nic sobą nie reprezentuje ;). Za jej sprawą otrzymuje kilka czarów kapłańskich, Zauroczenie zwierzęcia oraz może się kryć w cieniu (oczywiście nie w ciężkich pancerzach) - otrzymuje wtedy +4 do TraK0, ale co z tego, skoro i tak nie może zadawać ciosu w plecy? Jego klasa to nieporozumienie – to, że gada z chomikiem nie oznacza jeszcze, że jest wojownikiem natury. Dlaczego nie jest berserkerem albo barbarzyńcą? Zresztą ta pierwsza profesja nawet figuruje w jego biografii. To tak jak Valygar, do którego jak ulał pasuje profesja zabójcy magów.

Umiejętność specjalna - Rozwścieczenie - koszmarek, to chyba jedyne co mu pozostało z berserkera. Można używać na własną odpowiedzialność, najlepiej gdy nikogo z naszych nie ma w pobliżu ;).

Minsc ma niebywale źle rozdzielone punkty biegłości, niezdecydowanie czy powinien walczyć dwiema broniami czy bronią dwuręczną doprowadziło do najzwyklejszego marnotrawstwa punktów, no i jeszcze ta biegłość w wekierach...

O ile w BG1 można z nim było wytrzymać, to w drugiej części Sagi jest to trudne. Jego teksty przy pierwszych dialogach bawią, po jakimś czasie zadzierają do góry brew. Z założenia chyba miał być zabawny, i dla niektórych nawet jest, mnie irytuje - zwykłem śmiać się jednak z rzeczy nieco inteligentniejszych. Najlepiej posłać go do Miedzianego i niech czeka, jeśli już jest w drużynie to dobrze się składa, że jest słabo rozbudowany - nie trzeba go za dużo słuchać ;P.

Ocena: Zalety: Wady:
5/10

• wysokie cechy fizyczne

• nieodpowiednia profesja
• rozdział punktów biegłości
• koszmarne Rozwścieczenie
• brak zadania
• głupkowate teksty

Kinski:

Może nie jest największym wojownikiem, ale na pewno jest największym krzykaczem. Co trochę kłóci się z tym co wykrzykuje (Miecze, nie słowa!). W jego przypadku, to będą i miecze, i słowa, i Boo. Proste jest życie tego łowcy: Dobra zbroja i mocna stal! Ty wskazujesz, a ja walę. Skopać tyłki w dobrej sprawie! Jego osobowość nie wymaga głębszej analizy. Jest pokręcona jak sprężyna, ale co najmniej stalowa.

Pod względem bojowym Minsc to jedna z najbardziej uniwersalnych postaci. Może walczyć na dystans (długie łuki), półdystans (miecz oburęczny), jak i dwiema broniami w zwarciu (wekiery, topory). W tym ostatnim przypadku trzeba uważać, bo będzie zbierał cięgi. Szczególnie podczas walk z wieloma przeciwnikami. Jego specjalna zdolność jest podobna do tej bersekera, tyle tlko, że traci się kontrolę, jak w zasięgu widzenia jest wroga postać. Jest ryzyko, jest zabawa... Że niby rozdział punktów biegłości i Rozwścieczenie to wady? Oj, Alvarez, Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza...

Technikalia. Nie ma zaklęć w zwoju kapłańskim (Jansen znowu zaiwanił?). Awans to naprawia. Boo zajmuje jedno miejsce w slotach podręcznych, lecz nie pojawia się na ekranie głównym, gdy wybrany jest Minsc. To i kilka innych drobniejszych poprawek (w skryptach, dialogach) wprowadza BG2 Fixpack.


Wybrane wypowiedzi z forum

L`f: Co do Minsca - on miał być zabawny, stąd to odmóżdżenie go do granic. ;) Choć gdybym miał dokładnie go opisać, odnalazłbym w nim co nieco ponad rozmowy z Boo i darcie gęby. Ta postać może nie ma jakiegoś drugiego dna, ale według mnie - całkiem płytka nie jest.

Antalos: Minsc - cenię go za jego "małą inteligencje i wielkiego ducha walki" ;). Zwykle biorę go do drużyny bo ma fajne rozmowy z innymi postaciami. Razem z Boo wprowadzają do gry humor, który w każdej drużynie jest potrzebny. I robią to w sposób świetny... co nie oznacza, że to głupota powoduje ubaw. W walce też jest dobry (szczególnie na początku, mimo iż nie jest wtedy wielce wyposażony) z oburęcznymi mieczami. Po prostu "Minsc i Boo są gotowi!".

Joneleth: Minsc jak to Minsc, nie przepadam za nim... I nie rozumiem ilości jego fanów, nawet Boo nie wydaje mi się zbyt ciekawy. :P Fakt faktem, że jako postać jest silna i można mieć z niej wiele pożytku, ale jakoś chodzenie z debilem niezbyt mnie fascynuje. :P

Epilog

Po zakończeniu przygód Dziecka Bhaala, Minsc mógł wreszcie wypełnić złożoną dawno przysięgę. Powrócił do Rashemenu w nadziei na to, że uda mu się zapełnić Lożę Berserkerów Lodowego Smoka opowieściami o swoich walecznych czynach i zasłużyć sobie na miejsce w jej osławionych murach. Po jakimś czasie w każdej gospodzie jakiś bard śpiewał ballady o walecznym łowcy. W końcu Minsc założył własną drużynę poszukiwaczy przygód, którą nazwał Pięść Sprawiedliwości. Drużyna ta siała trwogę w sercach rozmaitych drani i rabusiów, aż do czasu, gdy Minsc wyruszył na kolejną wyprawę przez Krainy. A co z Boo? No cóż, kimże byłby Minsc bez swojego towarzysza? Ta dwójka nigdy się nie rozdzieliła, a niektórzy powiadają, że Minsc i Boo wciąż są razem, gdzieś pomiędzy gwiazdami, gdzie chomiki są olbrzymami, a ludzie stają się legendą.