Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Romans z Viconia

by Aiglon von Lupus

Wprowadzenie

Jest to najlepszy romans w grze - najciekawszy, najbardziej naładowany zwrotami akcji i emocjami. Viconia jest kobietą trudną, konfliktową, czasami złośliwą, a na pewno cyniczną. Nie ma chyba NPC, która kompletnie ignorowałby jej obecność i raczej jej też nikt nie lubi. Nie daj się zwieść opinii większości - romans z Viconią po prostu trzeba przeżyć grając w Baldur's Gate II. Nie zrażaj się na samym początku, bądź wyrozumiały. Pamiętać należy na samym początku o osobowości Viconii. To kobieta, która podziwia siłę. Musisz być konkretny, zdecydowany (nigdy nie okazywać przy niej wahania) i.. cierpliwy. Twój obiekt adoracji to kobieta wyzwolona i będzie prowokować i podpuszczać prawie każdego mężczyznę w drużynie. Nie wyzywaj jej jednak od suk:) Jest drowem, a dla nich wolny seks to jeden z elementów kultury. Do zwyczajów ciemnych elfów należy też zwyczaj, że kobieta wybiera sobie „samca”, a nie odwrotnie. Drowy nie ufają nikomu, nie okazują uczuć, są chłodne i nieugięte. I takie wrażenie pragnie sprawiać Viconią (jak się później okaże to drowem jest średnim chwilami). Należy przekonać ją do tego, by nie bała się okazywać ci swoje uczucia. Jednak zachować trzeba kompromis między siłą a wrażliwością. Viconia nie będzie zadawała się z mężczyzną, którego uważa za kompletną ofiarę (i tak ci będzie mówiła takie wstawki, ale nie należy się nimi przejmować). Zaznaczyć też trzeba, że nasza gwiazda wieczoru podrywa mężczyzn nielicznych ras. Do elfów ma wstręt - w grę wchodzą tylko ludzcy mężczyźni, półelfy i (o dziwo) niziołki.


Romans w Cieniach Amn

Ale od początku. Jeżeli Viconia będzie ci głęboko wdzięczna za uratowanie życia, to szybko to ukryje. Podziękuje, owszem, ale nie spodziewaj się peanów na twoją cześć. O tyle ci się to opłaci, że podczas pierwszych kilku rozmów będzie dla ciebie dość miła. Najpierw zapyta co porabiałeś od czasu waszego ostatniego spotkania, co sprowadziło cię do Amn itp. Już przy drugiej rozmowie bodajże przekonasz się jak bardzo potrafi być bezpośrednia. Będziesz miał możliwość wypytać o to, jak radziła sobie na powierzchni. Opowie ci wtedy dość wstrząsającą historię, jak to jeden z farmerów, któremu zaufała, zgwałcił ją i pobił (wespół z synami). Na twoje pytanie, co zrobiła później, opowie w jak okrutny sposób zemściła się na oprawcach. Po czym niewinnie zapyta, czy cię to szokuje. Oczywiście, że nie - odpowiesz. Dalsze jej opowieści będą równie radosne. Przerażona tułała się po krainach, bojąc się otwartych przestrzeni i bezkresnego nieba nad sobą (w końcu wychowała się głęboko pod ziemią). Utrzymywała się - co powie szczerze i bez ogródek - z usług seksualnych. W tym momencie możesz ją powyzywać od spaczonych dziwek, ale jeżeli chcesz ten romans kontynuować to odradzam - lepiej wykazać się zrozumieniem sytuacji, co Viconię... zirytuje. Przekazywać ci będzie coraz bardziej pikantne sytuacje ze swojego życia (ale nas to dalej nie rusza). W końcu jej cierpliwość się skończy i rozmowy zejdą na bardziej grząski grunt. Wypyta cię o twoje dziedzictwo. Jeżeli przyznasz, ze chcesz je przyjąć - wyzwie cię od głupców mierzących za wysoko. Jeżeli przyznasz, że chcesz je odrzucić - stwierdzi, że jesteś słabeuszem. Nie martw się, to u drowów przejściowe. Viconia interesuje się tobą, ale nie za bardzo rozumie twe zwyczaje. Zapyta też nagle, co o niej sądzisz, czy ci się podoba. Muszisz być bardzo, bardzo miły (ale i tak ci przygada :). Przez parę następnych rozmów równo po tobie jedzie - ma cię albo za głupca, albo za kretyna, albo za nic nie wartego samca. Milczymy posępnie znosząc cierpliwie jej obelgi. Viconia po prostu podświadomie zaczyna ci ufać i boi się tego uczucia. Prowadzi wewnętrzną walkę, a twoje łagodne odpowiedzi wcale jej nie pomagają jak na razie. Walkę ta jednak musi stoczyć. Zacznie cię prowokować, jednak na razie nic z tego nie przyjdzie. W końcu przemoże się i przeprosi. Można się domyślać, jak wiele ją kosztuje wypowiedzenie tych słów, więc przeprosiny przyjmujemy i wyzwiska puszczamy w niepamięć. Drowia natura nie pozwoli jednak być wciąż dla ciebie miłą i uprzejmą, więc od czasu do czasu i tak Ci coś wytknie.

O tego momentu zacznie bardziej się przed tobą otwierać. Opowie ci o Podmroku, rasach jakie w nim zamieszkują. Powoli okryje przed tobą największe sekrety. Opowie o ukochanym bracie (dla drowów rzecz niemal niemożliwa - posiadanie brata, którego się KOCHA) i o tym, jak poświęcił dla niej życie. Parokrotnie będzie musiała przerwać opowieść, bowiem te zwierzenia wiele ją kosztują. Przestanie w twej obecności tak bardzo nad sobą panować - ukaże się jej wrażliwa strona, wspomni o swoich lękach, o prześladowaniach i poszukiwaniach jej osoby. W pewnym momencie zaproponuje ci wspólna noc - boi się koszmarów, które ją nawiedzają - niemal błaga, żebyś ją utulił. Odmówić nie możesz. Roztrzęsiona i przerażona? Cóż, na tuleniu tej nocy się nie skończy. Rano będziesz co najmniej nie wyspany. I także mocno zaszokowany pierwszą reakcją ukochanej. Stwierdzi, że byłeś żałosny i do niczego się w tej kwestii nie nadajesz. Ach, męska duma:) Na twoje zapytanie, dlaczego nagle zmienia front, przecież widziałeś, ze jej dobrze było - odpowie, że to była tylko gra (wszystkie orgazmy udawała heh), po czym powie, żebyś trzymał się od niej z daleka. Od tej chwili stosunki między wami będą wyglądały mało radośnie. Viconia dołoży wszelkich starań, żebyś nie czuł się dobrze w jej towarzystwie. Najpierw będzie wyniosła i opryskliwa (znosimy dzielnie - ale raczej nie należy się jej odgryzać), a potem wpadnie w lekką rozpacz. Przyzna, że skłamała w sprawie gwałtu, że mężczyzn miała na pęczki i puszczała się na lewo i prawo. Wrzaśnie, byś ją odrzucił, wygnał i wyzwał od dziwek. Cóż, załamuje się właśnie jej światopogląd. Oto mężczyzna, który jest przy niej mimo jej mrocznej przeszłości i akceptuje ją i kocha, taką, jaka jest. Nie rozumie jak możesz coś takiego znosić (takie odpędzanie zawsze działało pewnie na innych facetów), ale przede wszystkim jest przerażona uczuciami, które się w niej budzą (to oczywiście moja skromna psychoanaliza, bo Viconia nie będzie Cię przecież o takich rzeczach informować). Nagle.. wywiesi białą flagę. Gdy będziecie udawać się na odpoczynek, stwierdzi, że chce być z tobą tej nocy. Widać własną wewnętrzna walkę przegrała. Powstrzymaj się od podejrzliwości i wyraź zgodę. Następnego ranka dalej będzie miła (już się jej podobało:), będzie się tulić jak kociak i zaczną się zmiany na lepsze. Wypyta o twoja przeszłość. Porozmawiacie o Gorionie i twych planach na przyszłość. A nawet Viconia zagadnie cię o kwestie małżeństwa. Wyjaśnisz więc na czym ten związek polega. To da jej do myślenia. W domyśle oczywiście cieszycie się sobą co noc i generalnie wszystko jest dobrze... Na ile związek drowki i naziemca może być dobry.

W pewnym momencie przed kolejnym przystankiem Viconia oświadczy, że jest zmęczona i czy mógłbyś się pośpieszyć w kwestii zaspokajania swych potrzeb erotycznych, bo chce mieć to „z głowy” i położyć się spać. To wyrażenie powinno raczej cię przystopować. Zaproponuj, byście noc spędzili jedynie tuląc się do siebie. Drówka wytrzeszczy na ciebie oczy i zapyta się, czemu to ma służyć. Więc cierpliwie wyjaśnisz, że są inne sposoby okazywania uczuć niż sam czysty seks i tej nocy masz zamiar zaprezentować inne możliwości. Viconi zrobi się głupio (nie znam waszych zwyczajów...) i jeżeli dobrze poprowadzisz rozmowę, przystanie na ową niecodzienną propozycję. Następnego ranka obudzi się jako ostatnia, zaskoczona i lekko zlękniona pozycją w jakiej się znajduje (w objęciach faceta i to w ubraniu! - rzecz niecodzienna). Będzie bardzo wzruszona cała sytuacją, podziękuje ci za czułość, którą jej okazałeś. Innymi słowy - jest dobrze :) Jeżeli jednak zdecydujesz się na szybki seks z padniętą ukochaną, następnego ranka stwierdzi, że wasz związek nie ma przyszłości i romans się skończy.

W następnych rozmowach jakie będziecie prowadzić Viconia przyzna, że bardzo się denerwuje. Wyczuwa niebezpieczeństwo i jest najpierw zaniepokojona, a później przerażona. Na nic zdadzą się próby uspokojenia. Wyraźnie według niej jest coś nie tak. I w sumie dziewczyna ma rację. W pewnym momencie zacznie krzyczeć, dostanie ostrej histerii (ZNALAZŁA MNIEE! ZNALAZŁA MNIEEEE!!) i nagle pojawi się przed tobą służka Lloth (sztuk jeden) i mały demon (sztuk jeden także) z zamiarem porwania Viconii. Sprawę należy załatwić brutalnie i szybko :) Viconia będzie jednak roztrzęsiona. Jeżeli obiecasz jej, że zawsze będziesz jej bronić - wyśmieje cię.

Następnie między wami nie będzie się układać. Viconia rozdarta między swoją drowią przeszłością, a możliwością przyszłości z tobą. Swoją drogą na pewno wpływ ma też fakt, że nie chce cię narażać (moja interpretacja). Atmosfera będzie jednak ciężka i naprawdę nie jesteś w stanie zrobić nic, by sytuację poprawić. Koniec końców dojdzie do bardzo długiej i przykrej rozmowy. Drowka usiłując ukryć łzy, powie, że nie ma dla was przyszłości. Woli odejść od ciebie. Zapewne powiesz, że ją kochasz i nie chcesz zostawiać. Viconia stwierdzi z goryczą, że będąc mrocznym elfem nie wie co to jest miłość i czy może tym słowem nazwać uczucia, jakimi Ciebie darzy. Nie jesteś w stanie zapobiec końcowi romansu. Viconia chce odejść. Możesz jednak upomnieć się, że wszyscy razem walczycie wspólnie i nie może zostawić cię w środku ważnej misji. Zrezygnowana przyzna ci rację, jednak podkreśli, że między wami koniec, a także że rozstaniecie się po pokonaniu Irenicusa.

I w tej smutnej atmosferze dobiegną końca nasze przygody w Amn.


Romans w Tronie Bhaala

Dzięki wam Black Isle za ten dodatek, bo byśmy się wszyscy zapłakali:) Oczywiście wszystkie romanse mają swą kontynuację w ToB, ale ten jest wyjątkowy. Pierwsza rozmowa nastąpi zapewne już w Lesie Tethyru - w gaju z gadającymi główkami:) Viconia nieśmiało stwierdzi, że chyba powinna odejść - obiecała w końcu, że sobie pójdzie. Wyraźnie nie ma jednak na to ochoty. Bądź mężczyzną. Wyznaj jej miłość i poproś, by została. Zgodzi się z wyraźną ulgą, ale jeszcze nie wrócicie od razu do bardziej zażyłych relacji. Viconia nauczyła się wyraźnie ostrożności. Budować teraz swój związek będziecie z uwagą. Dopiero w następnej rozmowie zaproponuje powrót do nocnych uciech. Wyzna, że strasznie tęskniła za twoją bliskością. Możesz się cieszyć - twoja Viconia is back:)

Nie koniec niespodzianek na tym. Tuż po pokonaniu wojsk Yaga-Shury pod Saradush, odbędziecie następną pogawędkę. Drowka będzie pod wielkim wrażeniem twojego zwycięstwa i siły. Zaproponuje wielka imprezę (cóż, możesz się domyślić, jaką :), żeby uczcić twój triumf. To moment przełomowy. Bowiem teraz właśnie masz możliwość zmienienia jej charakteru. Jeżeli chcesz to osiągnąć, przede wszystkim należy oświadczyć, że walka nie sprawiła ci przyjemności. Będzie zaskoczona i cóż... zrobi jej się przykro i głupio (ona tutaj z imprezą, a ty masz doła:). Chwilę później zapyta się czy chcesz, by się zmieniła. Zastrzeże, że nie wie nawet czy to możliwe. Jaką Viconie wolisz - tą bezwzględną i chłodna, czy szanującą dobro innych? Odpowiedz, że chciałbyś zobaczyć, jak się zmienia. Najpierw trochę się obruszy. Ale stwierdzi, że to przemyśli.

Następnym istotnym momentem jest spotkanie ze zjawą Goriona w lesie Myra. U boku twego fałszywego mentora pojawi się widmo brata Viconii, które będzie ją oskarżać. Viconia dostanie histerii, zacznie się bronić (co powinieneś wspomóc). Brat oskarża ją między innymi o to, że zostawiła go na pastwę służek Lloth, a sama uciekła. A teraz na dodatek pałęta się z tym beznadziejnym dzieckiem Bhaala i twierdzi, że cię kocha. Po rozprawieniu się ze zjawami Viconia nie będzie mogła przez dłuższą chwilę dojść do siebie. Roztrzęsiona stwierdzi, że zachowała się jak głupia krowa. Wiadomo, że trzeba ją wesprzeć i próbować nieco uspokoić.

W następnych rozmowach będzie powracała do tematu zmiany charakteru. Zastanawiać się też będzie nad waszą przyszłością. Zda sobie sprawę o jak wielką kwestię toczy się gra - możesz zostać bogiem. Nie za bardzo potrafi poradzić sobie z twoją rosnącą potęgą - nieco ją to przeraża. Jednak sprawa jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony dalej podziwia cię (w końcu u drowów panuje kult siły), z drugiej jednak chciałaby spróbować życia u twego boku. Jest przy tobie jednak (i pracuje nad sobą:).

Rozmowy kolejne przebiegają na wyjaśnianiu twoich i jej wątpliwości. Trwa to mniej więcej do momentu, gdy macie już spotkać się z Amelissaną. Przed ostatnia bitwą Viconia obdarzy cię namiętnym, pełnym rozpaczy pocałunkiem (co strasznie głupio komentuje Imoen). W ten sposób żegna się z tobą, na wypadek, jakby się wam nie udało. Nie ma prawa się nie udać (Load Game, Load Game i w końcu się udaje:). Po bitwie jak wiadomo zostajesz postawiony przed wyborem. Nim go dokonasz - możesz porozmawiać z Viconią (nawet musisz). Powie, że nie chce być powodem, dla którego odrzuciłeś boską moc. Nie chce być ci kulą u nogi i nie chce byś kiedykolwiek żałował swojej decyzji. Jest jasne, że nie pójdzie za tobą, jeżeli wybierzesz boskość i musisz się z tym liczyć.

Decyzja należy do ciebie. Jeżeli stwierdzisz, że chcesz zająć miejsce Bhaala, Viconia pożegna cię rozpaczliwym okrzykiem zagrzewającym cię do dalszej walki (strasznie mi się smutno zrobiło, jak wypróbowywałam tą możliwość). Jeżeli jednak moc odrzucisz, nazwie cię... głuptaskiem :) Odrzuciłeś boską moc - potęgę i siłę. Ale przyzna, że nie może doczekać się życia z tobą. Epilog tej wersji jest jednak mało wesoły :(((((( Ta kobieta zdecydowanie ma w życiu pecha. Dużo jeszcze lat razem spędzicie, w końcu Viconia urodzi ci syna. Macierzyństwo będzie jej służyć - złagodnieje i dołoży starań, by dobrze wychować chłopca. Jednak otrują ją służki Lloth i w twych ramionach wyda ostatnie tchnienie :((

CHLIP.


Porady

1. Czas

Romans ten trwa długo, więc trudno nam go będzie ukończyć w rozdziale trzecim. Jednak pilnujmy rozmów na tyle, by niemiłe spotkanie ze sługami Lloth nie zastało nas podczas przygotowań do walki z Irenicusem:) Najlepiej romans ukończyć przed ostateczną konfrontacją z Bodhi. Mnie się udawało zakończyć go najpóźniej w Przytułku (i to z powodzeniem). Należy też pilnować, czy rozmowy trwają regularnie:)


2. Zdrada

W Podmroku zostaniesz zmuszony do przespania się z Faere (można odmówić mając albo co najmniej 17 charyzmy, albo 17 inteligencji + 13 charyzmy). Viconia (obojętnie czy oficjalnie już zakończyliście romans, czy nie) zareaguje bardzo impulsywnie - będzie nieziemsko wściekła i zazdrosna. Nie będzie ci prawić wymówek - o nie. Powie tylko dokładnie, co zrobi Faere po zakończeniu misji :) W momencie, kiedy odbywać się będzie rytuał z przyzywaniem demona i całą kupą sztucznych jaj, a Faere odwróci się do ciebie pytając 'DLACZEGO” to już jej wtedy twoja kochana Viconia wyjaśni powody:)


3. Zmartwychwstanie niewskazane

Powinieneś chronić swoją ukochaną przed takimi atrakcjami jak - zmartwychwstanie, petryfikacja itp. Nie jest to może tak drastyczne jak w przypadku Jaheiry, ale jeżeli twoja miłość przestanie się po takim zabiegu odzywać - nic już nie uratuje waszego związku - oprócz wczytania gry PRZED albo edycji zmiennych w ShadowKeeperze. Kodami rozmowy nie wywołasz.


4. Reputacja

Staraj się utrzymywać reputacje na poziomie 17 - powyżej 18 Viconia odejdzie od ciebie (nie ma najmniejszej ochoty być sławną bohaterką czyniącą dobro). W tym momencie szlag ci trafi romans, więc patrz na te cyferki.


5. Zazdrość

Jak to zwykle bywa podczas romansów z paniami, Viconia będzie się wykłócała o Twoją uwagę z Jaheirą i Aerie. Powiem jedno - warto choć przez chwile potrzymać którąś z pozostałych kobiet w drużynie, bowiem teksty, jakimi ucisza je piękną drowka warte są wszystkich pieniędzy (przykładowo do Jaheiry: „Gdybym chciała wysłuchać twojej opinii kundlu, pociągnęłabym za smycz lub głośno zagwizdała”). Warto popatrzeć, co się tam dzieje, ale w końcu wybieramy Viconię przecież:)


6. Odwampirzanie:)

Kiedy dokonasz zamiany z trupa i serca Bodhi na żywą Viconię, wyzna ci, że nie chce byście się kiedyś rozdzielili:) Miłe, szczególnie, że zazwyczaj jest już PO romansie, a oświadczyła wyraźnie, że towarzyszyć ci będzie do czasu pokonania Irenicusa, nie dłużej. Jest więc nadzieja panowie:) Do rozwinięcia w Tronie Bhaala:)


7. Zmiana charakteru

Aby zmiana mogła nastąpić, między rozmową pod Saradush, a spotkaniem z jej „bratem” musi nastąpić PRZYNAJMNIEJ jedna rozmowa romansowa. Jeżeli zagrasz za szybko - ze zmiany nici:( W ramach odpoczynku najlepiej wybierz się do Twierdzy Strażnika:)


8. Kwestia Aerie

Jeżeli wcale nie masz ochoty romansować z Viconią, tylko z Aerie, a drowka zdąży zaproponować ci wspólną noc (co robi względnie szybko) - nie możesz się zgodzić, bo romans z Aerie szlag trafi.