Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Taktyki - Drizzt Do'Urden

by Mefren & Kinski


Hej, wy! Poznaję was! Jesteście tymi łajdakami, którzy, bez wyraźnego powodu,
zaatakowali mnie w pobliżu Wrót Baldura i obrabowali z ekwipunku.

Przeciwnicy:

Drizzt Do'Urden (łowca, 12000 PD)

Catti Brie (wojownik, 12000 PD)

Bruenor (wojownik, 3500 PD)

Wulfgar (barbarzyńca, 3000 PD)

Regis (złodziej, 1500 PD)

Guenhwyvar (pantera, 1400 PD)


Mefren: Walka ta nie jest obowiązkowa! To czy się w nią wdamy, zależy od przebiegu rozmowy z Drizztem, a co za tym idzie - od naszej uczciwości. Potyczka jest dość łatwa, aczkolwiek utrudnia ją fakt, że drużynę Drizzt'a spotykamy „przypadkiem” po ośmiogodzinnej wędrówce i od razu rozpoczynamy rozmowę, tak więc nie możemy się odpowiednio przygotować. Pole manewru także nie jest zbyt zadowalające, ale jakoś sobie poradzimy.

Po pierwsze, jeśli mamy w teamie Keldorna, radzę od razu go odłączyć, gdyż jeśli zaatakujemy Drowa, on sam stanie przeciwko Nam! Jeśli chodzi o czary, jakie możemy rzucić jeszcze na poprzedniej lokacji, to są to: Kamienne skóry, Warunkowania i wszelakiej maści Sekwencery. Do Warunkowania proponuję włożyć Kamienną, do Mniejszego sekwencera 2x Magiczny pocisk, do Sekwencera: Ognistą kulę, Lodową nawałnicę i Emocje, a do Wyzwalacza zaklęć: Zabójczą chmurę, Zabójczą mgłę i Wielkie osłabienie! Po zapewnieniu sobie tej jakże nieznacznej ochrony, możemy wyruszać...

Napotykamy na sławetną drużynę Mrocznego Elfa i wdajemy się z nim w rozmowę. Po niedługiej konwersacji, rozpoczynamy walkę. Magami odpalamy sekwencery na tyły wroga (najlepiej w Regisa), kapłanem rzucamy Burzę ognia (w to samo miejsce :)), a wojami łykamy jakieś miksturki lub korzystamy z podręcznych przedmiotów (np. z Ulepszonego przyspieszenia ruchów - Pierścień Gaxxa)!

Drizzt od razu przyzwie Guenhwyvar i to nią powinniśmy się najpierw zająć. Podbiegnie też do nas krasnolud, zaś reszta pozostanie na razie na swoich pierwotnych miejscach, co chwila odnosząc obrażenia od chmurek i Burzy :). Tak na dobrą sprawę, Regis powinien paść od samych obszarówek, a Wulfgar i Catti odnieść poważne obrażenia. W czasie gdy zbrojni naparzają w Panterę, magami rzucamy następne obszarówki, Wyładowanie lub Obniżenie odporności na Drizzt'a. Po śmierci Kota, fighterzy powinni zająć się mocno już rannym Bruenorem, a czarodzieje, czarownicy, bardowie dobijać barbarzyńcę i kapłankę! W pewnym momencie zaatakuje nas sam Mroczny, ale (o ile to możliwe) nie atakujmy go, dopóki reszta jego teamu nie będzie martwa... A gdy już będzie, łykamy Miksturki Leczenia i całą drużyną atakujemy Drizzt'a! Magowie po solidnym Obniżeniu odporności ładują Magiczne pociski i Ogniste strzały, a Kapłan leczy i przyzywa (jeśli to konieczne) pomocników. Zbrojni (najlepiej na Przyspieszeniu) cały czas atakują drowa i w razie potrzeby wycofują się na zmianę.

Jeśli mimo tego, Drizzt trzyma pałeczkę, możemy magiem przywołać Miecz Mordiego, który doskonale odwraca uwagę łowcy i sam jest odporny na jego ataki! No... Nasz główny oponent powinien już dołączyć do reszty swojego zespołu, więc zbieramy niezłe fanty (nie cieszcie się, bo i tak już niebawem je oddacie :)) i kontynuujemy wędrówkę do Athkatli.


A w skróconym tempie wygląda to następująco:

Wyzwalacz (Zabójcza chmura, Zabójcza mgła, Wielkie osłabienie) -> Sekwencer (Ognista kula, Lodowa nawałnica, Emocje) -> Burza ognia -> Miecze/Topory -> Wyładowanie -> Mniejsze sekwencery (2x Magiczny pocisk) -> Miecze/Katany :) -> 2x Obniżenie odporności (Drizzt) -> Ogniste strzały -> Młoty/Wiekiery = Sejmitarki kiri kiri kiri :)


Kinski: Oczywiście Mefren podchodzi do tego siłowo, a wystarczy kilka czarów i taktyka -). Drużyna Drizzta przez wielu uważana jest za słabą. Moim skromnym zdaniem niesłusznie ;-). Nie lubię Drizzta, ale lubię go wykańczać. Od razu na początku rozmowy traktuje nas protekcjonalnie, wywyższa się i nawet ignoruje. Uważa się za nie wiadomo jak wielkiego bohatera. Warto nauczyć go i jego koleżków trochę pokory. Ja spotkałem go na 14 poziomie, nie miałem dostępu do Sekwencerów/Wyzwalaczy czy Burzy ognia (tak po prawdzie drużyna nie jest potrzebna, można go rozpykać solo...). Do walki potrzebne będą właściwie 2 czary. Podobnie jak podczas walk ze smokami musimy zrobić „jelenia” - oczywiście mag lub ktokolwiek inny z możliwością rzucania czarów maga (może być bard). Magiem zapamiętujemy 2 Ochrony przed Magicznymi Broniami i 2 Miecze Mordenkainena (zwój można kupić w Podmroku). Dodatkowo jakieś Warunkowanie z Kamienną skórą, tak dla pewności. Reszta wg uznania.

Odpoczywamy, wyruszamy i spotykamy Mrocznego Smerfa z Krainy Oz. Po pierwsze odradzam bezpośrednią walkę - Drizzt i jego drużyna ma masakryczną ilość ataków: Drizzt, Wulfgar i Bruenor, Catti po 5, pantera 4, Regis tylko 2. Do tego niektórzy wypijają natychmiast Olej szybkości, co ich przyspiesza i dodaje jeden atak. Wychodzi prawie 30 ataków na rundę! Dodatkowo mają odporności na obrażenia fizyczne w granicach 20-30%. Drizzt na najtrudniejszym poziomie wali po 30-40 pkt. obrażeń i trafia niemal zawsze (jak nam nie wyjdzie rzut przeciwko śmieci oberwiemy podwójnie...). Podobnie Wulfgar i Cattie. Nawet najbardziej dopakowany wojownik z KP: -20 szybko powędruje do Krainy Wiecznych Łow(c)ów.

Po rozmowie Drizzt i jego ekipa zaatakują, mag „jeleń” szybko rzuca OpMB i skupia na sobie atak. Przez 4 rundy jesteśmy nieśmiertelni - przywołujemy Miecz Mordenkainena, a reszta drużyny atakuje z dystansu. W międzyczasie wojownicy wypijają dopalacze - Olej szybkości, Miksturę heroizmu/mocy, a kapłani/druidzi rzucają co tam mają - Wielkie osłabienie, Plagę owadów, Słupy ognia, cokolwiek. Obszarówek na razie nie, bo można wykończyć naszego maga. Ważne, żeby czarów nie rzucać w Drizzta i Catti - mają prawie 100% odporności na magię, więc tylko je zmarnujemy. Złodziej może łykać Mikstury niewidzialności i „backstabować”. Mag może rzucić jeszcze 2 czary na czas działania OpMB - może być np. Ogień słońca (Drizzt i Catti oberwą, bo czar ignoruje odporność na magię) i dodatkową OpMB. Kolejne 4 rundy nieśmiertelności - robimy co tam dusza zapragnie. Można puścić 3 Ognie słońca albo rzucić Miecz Mordenkainena. Kombinujemy tak, żeby wycofać maga, a skupić ataki na mieczach. Miecze Mordiego są całkowicie odporne na obrażenia fizyczne i żywioły, więc możemy teraz zacząć pakować obszarówki.

Obniżenie odporności można olać - potrzebne będą co najmniej 3 na łebka, żeby odniosły jakiś skutek. Zamiast tego można użyć kapłańskiej Odporności na magię, czyli sposób, jak na smoki (i nie tylko). Jeśli jeleniem jest kapłan/mag może on rzucić Lustro materii - Catti i Wulfgar sami się zabiją.


Wskazówka: istnieje możliwość przygotowania się do walki. Sposób jest z gatunku „sztuczka”, ale działa. Przed spotkaniem zaopatrujemy każdego z naszej drużyny w Miksturę niewidzialności - jak lądujemy w lokacji z Drizztem - pauza i „gulp” mikstury. Teraz wystarczy odejść i przygotować się do walki.

Wskazówka nr 2: nie musimy używać mikstur. Można już przed wyruszeniem w drogę rzucić czary bazujące na niewidzialności - Niewidzialność i Niewidzialność 3 metry. Ulepszone wersje z 4 i 7 poziomu odpadają - za krótko trwają.

Wskazówka nr 3: Żagiew mrozu zapewnia 50% odporności na ogień, a Obrońca jest bronią +5.

Wskazówka nr 4: jeśli sami nazywamy się Drizzt walka będzie konieczna, a jeśli zaimportowaliśmy postać z części pierwszej z przedmiotami (sejmitary i kolczuga) do części drugiej - dialog będzie inny niż zazwyczaj.