Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Taktyki - Firkraag

by Mefren & Kinski


To jest, jak to się mówi, twój pogrzeb. Obawiam się, że teraz musisz odczuć gniew jednego z najstarszych gatunków w Faerunie. Czy uważasz, że twoja boska krew potrafi mi się przeciwstawić? Bardzo w to wątpię.

Przeciwnicy:

Firkraag (czerwony smok, 64000 PD)


Mefren: No! W końcu jakiś prawdziwy przeciwnik! Z tym smokiem będziemy mieli już nieco więcej problemów, aniżeli z Cieniastym, eee... Cienistym :). W tym przypadki należy rzucić Odporność na strach oraz Odporność na Ogień na wszystkie walczące w bezpośrednim starciu postacie! Przydałoby się także Ulepszone przyspieszenie ruchów... Na magów, podobnie jak wcześniej, rzucić Kamienne skóry i Lustrzane odbicia. W walce tej należy zachować daleko posuniętą ostrożność, ponieważ Firkraag z łatwością potrafi jednym zionięciem zabić naszego najlepszego wojownika, jeśli nie będzie on posiadał odpowiedniej ochrony!

W starciu tym mile widziane są też Pierścienie tarana - piszę pierścienie ponieważ możemy zdobyć ich aż 3, ale nie o tym mi tu pisać. Tak więc standardowo otaczamy Smoka, a postacie czarujące (naturalnie nie wyglądem :-)), oddalamy nieco na bok. Jedną z postaci rozpoczynamy konwersację z bestią i zaraz potem stajemy do walki...

Firkraag podobnie jak Thaxll'ssillyia, zaraz na starcie rzuca Kamienną, a my podobnie jak ubiegłym razem, tę Kamienną mu ściągamy Wyłomem! Jeśli posiadamy wspomniane już Pierścienie Tarana jest to dogodny moment, by z nich skorzystać. Wszystkimi zbrojnymi atakujemy smoka, a magami rzucamy kolejno: Obniżenie odporności, Wielkie osłabienie i Magiczne pociski - najlepiej z Mniejszych sekwencerów. Mile widziany jest także Stożek zimna oraz Tęczowe kolory...

Jeśli posiadamy w drużynie kapłana (a powinniśmy), to możemy w razie potrzeby poczęstować Czerwonego Świętym uderzeniem. Zarówno w przypadku Stożka jak i Świętego trzeba pamiętać, że czary te wyrządzają też krzywdę naszym kompanom, więc należy używać ich z rozmysłem! Wojami naparzamy cały czas, pamiętając by zawsze okrążać przeciwnika - Uderzenie skrzydeł i w tym przypadku może okazać się dla nas zgubne!

Firkraag nie rzuca Ochrony przed magicznymi broniami, ale może powtórzyć Kamienną - chyba nie muszę mówić, co mamy wtedy zrobić?! W razie dalszych kłopotów możemy przed walką sprowadzić paru przyzwańców. Dobrze w tej roli sprawdzają się żywiołaki - szczególnie ognia. Zakładam, że Firkraag jest już martwy, więc standardowo leczymy rany, zbieramy artefakty (Karsomir! :-)) oraz złoto i kierujemy się do wyjścia, by zaczerpnąć świeżego powietrza...


No i „nieco” krótsza taktyka dla ignorantów :):

Obniżenie odporności -> Palec śmierci = „hi hi hi” - powiedział paladyn...


Kinski: Podobnie, jak przy poprzedniku uważamy na zionięcie, Usunięcie magii i uderzenie skrzydeł. Jeśli nie mamy Niepodatności na czary, można użyć Klosza niewrażliwości (można użyć sztuczkę z mamidłem i zwojem Ograniczonego życzenia). Jednak zdajemy się wtedy na los - klosz może ochronić przed Usunięciem magii, ale nie musi. Biorąc pod uwagę wysoki poziom Firkraaga (standardowo 23) - może nam „wyczyścić” nawet klosz ;-(. Jeśli nie mamy Niepodatności (łatwe do zdobycia w Dzielnicy mostowej po zmroku) - staramy się, żeby rozproszenie objęło tylko jedną postać, na którą szybko później rzucamy czary zwiększające odporność na ogień - te maga są lepsze, bo dłużej działają. Mile widziane są też przedmioty, które ją zwiększają. Akurat z tym nie powinno być problemów, bo wcześniej można znaleźć praktyczny zestaw ochronny - Smoczą tarczę, hełm i pierścień - zapewni on w sumie 90% (jest jeszcze miecz Zabójca smoków czy halabarda - przydatne bronie, ale nie niezbędne). Razem z czarem czy miksturą będzie maks, czyli 127%. Poza tym taktyka podobna, jak wcześniej, z tą różnicą, że zabezpieczamy się przed ogniem. Bez tego właściwie nie ma co wyskakiwać - jednym zionięciem Firek (to by się zgadzało - „fire”) może odesłać drużynę do piachu, bo zadaje nim ok. 250 pkt. obrażeń (połowę po udanym rzucie przeciwko zionięciom), czyli taki ulepszony Oddech smoka z 9. poziomu księgi maga.

Ze względu na dość niski poziom, nie miałem ani Palca śmierci, ani Tęczowych kolorów. Mefren to „cfaniak” - walczył ze smokiem coś ok. 15 poziomu, skoro miał te czary ;-]. Ja po smoku cienia od razu powędrowałem do czerwonego, więc poziom zmienił się może o 1. Podczas walki obrywamy czymś, co nazywa się Obniżeniem odporności na ogień, ale efekt nie działa, więc nie ma się co przejmować.

Wyłom właściwie jest nieprzydatny. Kamienną zdejmujemy np. Zbiciem czaru/Tajemnym słowem, a Przyspieszenie - np. Usunięciem magii (to czy podziała zależy od farta i naszego poziomu).

Zamiast Palca można zastosować substytut - po obniżeniu odporności i zmniejszeniu rzutów (Wielkie osłabienie lub rewelacyjna Zagłada z pierwszego poziomu, najlepiej x2...) rzucamy Zamianę ciała w kamień (do zdobycia w mieście - przy zwłokach jednego ze Złodziei cienia lub w Astralnym więzieniu). Jeśli dobrze wszystko obniżyliśmy, powinno się udać. A teraz niespodzianka - po spetryfikowaniu, używamy „zielonego” zwoju „Zamiany kamienia w ciało” (do znalezienia w podziemiach; lub czaru maga) i dobijamy smoka. Dzięki temu mamy 128 000 PD ;-0. Artefakty przy zwłokach NIE przepadają ;-). Jeśli jednak nie mamy nawet Zamiany ciała w kamień - można użyć Zmiennobarwnej kuli, jednak rzuty obronne muszą być naprawdę obniżone (rzut na petryfikację wykonywany jest z premią 6, więc co najmniej Wielkie osłabienie i 2 Zagłady (w sumie -8 do rzutów). Wskazówka - po znaczącym obniżeniu rzutów można spróbować metod najprostszych typu Ociemniałość/Blyszczący pył. Ślepy smok to martwy smok. Motyw z petryfikacją czy oślepieniem jest godny uwagi, bo czerwony ma ok. 200 PŻ i redukcję obrażeń (30%), standardowo dobrą KP i TraK0, będziemy trafiać go raczej krytycznie. Trzeba też uważać na Uzdrowienie, bo podobnie jak Cienias (z wielkiej litery, niech ma gadzina), także je rzuca (Plaga świetnie się sprawdza - dla tego czaru warto mieć druida...).

Zamiast Ognistej tarczy czerwonej możemy użyć błękitnej i Odporności na ogień - Firkraag i tak jest odporny na ogień, więc czerwona tarcza nie będzie go ranić. Przywoływanie żywiołaków ma ten plus, że są odporne na Uderzenie skrzydeł, więc niech druid zapamięta co najmniej 2 czary (mag musi stoczyć walkę umysłów, więc jeśli już to przed walką). Jak mamy Kostur ognia, mamy ten komfort, że możemy żywiołaczki sprowadzać non stop. Lepiej nie przedłużać za bardzo walki - czerwony potrafi przywalić Unieruchomieniem czy Kwasową strzałą (a na jego poziomie są bardzo bolesne i działają przez kilka rund). Zadaje też większe obrażenia od poprzednika - ok. 50-60 pkt. przy trafieniu (na najtrudniejszym poziomie). Sztuczka, ale niechamska - jeśli czujemy się pewni możemy sprowadzić Biesa z Otchłani (czar Brama, ale skąd go wziąć?). Jeżeli jesteśmy chronieni przed złem, zaatakuje smoka. Firkraag nie będzie w stanie go zranić, bo bies jest odporny na ogień i broń do +2, a szpon smoka jest właśnie szponem +2, więc będzie nieskuteczny. Trik nie działa z innymi smokami, bo walczą lepszymi szponami - np. Smok Cienia, szponem +5.


Wskazówka: Ochronę przed ogniem (kapłana lub maga) rzucamy przed Niepodatnością.

Wskazówka nr 2: Karsomir to złom - Rozproszenie magii przy trafieniu nie działa, z właściwości specjalnych miecza też ;-]. Poza tym ma kilka innych wad (wolny i mniej ataków niż 2 bronie jednoręczne).