Dzieci Bhaala - Children of Bhaal
Solucja Mechanika Postaci Ekwipunek Magia Profesje Pozostałe

Viconia DeVir

by Alvarez


Siła: 10 Imię: Viconia DeVir
Zręczność: 19 Rasa: Elf (drow)
Kondycja: 8 Płeć: Kobieta
Inteligencja: 16 Klasa: Kapłan
Mądrość: 18 Charakter: Neutralny zły
Charyzma: 14

Biografia:

Zapytana o niedawną przeszłość, VICONIA odpowie szyderczo, że nie nasza to sprawa pytać ją o takie rzeczy. Nadal można wyczuć w jej głosie dumę, kiedy opowiada o swoim domu w krainie Podmroku, w mieście Menzoberranzan. Można jednak odnieść wrażenie, że nie ma tam już dla niej miejsca, że jej rodzina i Dom stały się najprawdopodobniej ofiarami podłej polityki Drowów. W dalszym ciągu oddaje cześć Bogini Nocy Shar, co wydaje się być jedyną dobrą stroną jej wygnania. Sprawia wrażenie ponurej i zgorzkniałej i na pewno nauczyła się niejednego o nietolerancji, jaką musi znosić żyjąc wśród mieszkańców powierzchni. Jej naturalne zdolności Drowa osłabły z czasem, co przyczyniło się do jej poczucia braku przynależności.


Miejsce spotkania:

Viconię znajdziemy przed budynkiem więzienia w Dzielnicy Rządowej, gdzie ma być stracona na stosie przez grupkę fanatyków. Rozpoznaje nas i prosi o pomoc, możemy ją uratować lub bezpowrotnie stracić. Przy przyłączeniu jej do drużyny reputacja spada o 2 punkty (po odłączeniu podwyższa się o 2).

Ogólne:

Drowka, jedyny jednoklasowy kapłan w grze i zarazem stara znajoma z BG1. Znowu wpakowała się w tarapaty, jednak teraz sytuacja jest poważniejsza niż ścigająca ją Płomienna Pięść. Trochę zmienił się jej portret, ale głos wciąż ten sam ;). W pierwszej części miała niższą mądrość (15), da jej to w porównaniu z BG1 dodatkowy czar 2. i 3. poziomu. Widać doświadczenia z Wybrzeża Mieczy wywarły na to jakiś wpływ. Kapłanka pani nocy Shar (nie Lloth jak reszta drowów). Jak reszta drowów, nienawidzi elfów, niby to jedna rasa, ale jednak więcej ich dzieli niż łączy. Jedna z opcji romansowych dla postaci męskich, romansuje tylko z ludźmi.

Viconia ma bardzo wysoką mądrość, co daje jej niezwykle dużą liczbę slotów na czary w zwoju kapłańskim, nie można mieć do niej żadnych zastrzeżeń. Kolejną zaletą jest zręczność, tym bardziej, że jako kapłan może nosić ciężkie pancerze. Dając jej tarczę (jedyna rozsądna opcja) uzyska najlepsze KP w drużynie. Co prawda w Tronie Bhaala nie będzie to miało już takiego znaczenia – przeciwnicy i tak trafiają nadzwyczaj często, to w Cieniach Amn będzie bezcenne, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę jej słabą kondycję. Niestety nienależycie chroniona Viconia dość szybko ginie, dlatego należy ją trzymać raczej z tyłu. Oprócz kondycji jej wadą jest siła – wiele ponad swój własny ekwipunek to ona nie udźwignie, koniecznie trzeba tę cechę podnieść.

Jako drowka posiada wrodzoną odporności na magię, w BG2 jest to o tyle komfortowe, że wszelkie czary ochronne i uzdrawiające i tak na nią działają, więc nie ma się o co bać. Dodatkowo, pomimo złego charakteru posiada 3-poziomowe zaklęcie Święte uderzenie. Jako zły kapłan jej Odpędzanie nieumarłych nie zabija, lecz pozwala kontrolować nieumarłych.

Jako kapłan w walca w zwarciu nie radzi sobie najlepiej – co z tego, że nawet dzierżąc Croma jej TraK0 będzie całkiem niezłe, skoro jako postać z natury nie walcząca będzie miała swój marny jeden atak na rundę, pozostaje dać jej Procę naprowadzania (koniecznie wraz z pasem siły) i liczyć, że czasami trafi; jej zręczność zapewni dodatkową premię do trafienia. Chociaż czy to konieczne? I tak nie będzie miała czasu strzelać z procy, gdyż z dużą liczbą zaklęć zawsze można ją lepiej wykorzystać. Jej rola w drużynie nie może ograniczyć się tylko do leczenia i rzucania czarów ochronnych, w Zwoju kapłańskim można znaleźć kilka świetnych czarów bojowych – na przykład Implozję, dobrze poprowadzona jest znakomitym wsparciem.


Zadania Romans
Ocena:
Alvarez:

Bardzo ładny portret, do tego miły wzrost mądrości ;). Jako jednoklasowa kapłanka ma baardzo dużą liczbę czarów w zwoju kapłańskim, nie trzeba się martwić, że ich zabraknie. Niestety niektóre rzuca się dość długo i bywają przerywane, w dodatku, jeśli Vicki już oberwie to jest to trzeba się mieć na baczności.

Jedna z tych postaci, których nie chciałbym spotkać w realu. Acz jej historia jest na tyle poruszająca, że jej charakter można po części zrozumieć. Znajduje on odzwierciedlenie w licznych konfliktach - głównie z Aerie i Jaheirą o względy głównego bohatera oraz z Keldornem. To właśnie paladyn jako jedyny wśród NPCów potrafi jej dogryźć. A romans napisany dość dobrze, pełen huśtawek nastrojów, a do tego dość trudny, w paru miejscach nietrudno o jego koniec. Dodatkowo w Tronie Bhaala charakter Viconii może ulec zmianie, jednak to też wymaga pewnego, powiedzmy, wyczucia sytuacji ;).

Z uwagi na jednoklasowość, oczywistym jej konkurentem jest Cernd, jednak wg mnie w tym starciu przegrywa, nie tylko ze względów charakterologicznych. Prawdziwą konkurencją jest dla niej Anomen, który będąc nieco gorszym kapłanem, w walce jest nieporównywalnie lepszy.

Ocena: Zalety: Wady:
8+/10

• najlepsza kapłanka w grze
• 65% odporności na magię
• romans

• niewielka liczba PŻ
• niska siła

Kinski:

Przeszłość jest dla niej jak klątwa. Trochę irytuje, bo po określonym czasie można odczuć jej wywyższanie się. Tak, jakby nam robiła łaskę swoją obecnością. Z jednej strony ma to sens, jesteśmy bądź co bądź dzieckiem Bhaala, a blask boskości pada na nią i predestynuje do tego, że może, a nawet powinna czuć się bardziej ważna. Z drugiej strony kto wie, ile w tym wyrachowania, gierek i sprawdzania nas. To, że strzela fochy, to zwykła rzecz. Każda kobieta pod względem ma większego lub mniejszego pierdo... znaczy bzika. Nie ma się co takimi drobiazgami przejmować. Próbuje nas zszokować i rzuca statystykami, ile to razy i jak. Nie ze mną te numery "bejbe".

Ależ ona jest czarująca.

Poprawki, zmiany. Brakuje jej punktu biegłości, na poziomie większym niż 12, nawet dwóch (Jansen, ty złodzieju!). BG2 Fixpack przydziela jej punkt w styl walki mieczem i tarczą, a na wyższych poziomach w cepy bojowe. W zwoju kapłańskim nieprawidłowo posiada Święte uderzenie (tylko dobre charaktery) oraz Ogniste nasiona (tylko druidzi), jednak brakuje jej Płomiennego ostrza. Z innych rzeczy związanych mniej lub bardziej. Pół-ork powinien móc romansować z elfką, jednak zapobiega temu niepoprawny wpis w głównym skrypcie gry. Ponadto w określonych okolicznościach, nawet jak uwolnimy drowkę przed spaleniem na stosie, nadal może ona zostać spalona (gdy się uwolni Viconię i rozpoznie dialog z fanatykami). BG2 Fixpack naprawia też wiele innych kwestii związanych z dialogami i romansami.


Wybrane wypowiedzi z forum

morgan: Stosunek Viconii się zmienia (czasem nawet i ten plugawy charakter), a ona sama ma z kolei do opowiedzenia najciekawszą ImHO opowieść pt. historia mojego życia...

Vinci: Mnie Viconia specjalnie nie zachwyca swoim charakterem. Ja bym powiedział, że sado-maso suka :P Na dłuższą metę, to nie ma szans żebym kogoś takiego trzymał w drużynie. Owszem gram z nią, bo wiem jak to się skończy, ale gdybym nie wiedział, to wywaliłbym ją na zbity pysk :P Najbardziej mnie wkurza w niej to, że nieważne co powie, to musi w dialogach wyjść na swoje, nie wiem dlaczego żaden NPC nigdy jej nie przysrał tak porządnie, tylko Keldorn daje radę, a nie wiem jakim cudem jakieś złe postacie znoszą jej odzywki.

L`f : Viconia specjalnie mi nie podeszła (wkurzało mnie jej podejście z wyższością do gł. bohatera, wyglądało to dla mnie, jakby się trochę nim bawiła)... Wiem, że to pozostałości po pobycie w Podmroku, ale ciężko mi szło zaakceptowanie tych ciągłych wyzwisk:)

(...) wiem i mogę zrozumieć jej zachowanie, ale po pierwsze - jakakolwiek zmiana następuje cholernie późno, przedtem musimy znosić jej ciągłe humory, kłamstwa, a potem przeprosiny... to nie na moją cierpliwość :) Po drugie, ciężko mi znosić jej hedonistyczny styl bycia ;)

W Viconii niestety wkurzał mnie typowy dla drowów hedonizm ('Miejmy to już za sobą, dobra?'), raz jednak przebrnąłem przez wszystkie pełne wyzwisk rozmówki i zaczęło być całkiem miło. Nie powiem, podobał mi się charakter drowki po zmianie, ciężko też zaprzeczyć, że wtedy Viconia miała w sobie ogień. Jednak wcześniej, gdy z radością opowiadała o swoich wcześniejszych mężczyznach, po prostu mnie wkurzała :) Ta cecha przypominała mi trochę niektóre głupawe dziewczyny z mojego starego gimnazjum (jakie szczęście, że mam to za sobą), które opowiadały każdemu, z iloma chłopakami się całowały... Chociaż inteligencji zdecydowanie nie odmawiam Viconii;>

Dosiek: Najwiekszym plusem Viconi jest to, ze p. Gabriela Kownacka podkłada głos do niej. Plus ten jest jednak na tyle duży, ze czyni z Viconii mojego ulubionego kapłana. I nawet jeśliby obniżono jej statsy o polowy, a głos miałaby ten sam to wciąż byłaby moim ulubionym kapłanem.

morgan: Trafiłeś Dośku w sedno - właśnie ten aksamitny, zmysłowy głos, mówiący 'Jal Khaless?' lub 'Zaufanie jest dla głupców... i martwych' czy nawet 'Mam masę wspomnień o miejscach takich jako to... masę bardzo nieprzyjemnych wspomnień' - uwielbiam to. Żadna z innych kobiet w BG nie ma tak świetnego głosu...

blackheart: Moim ulubieńcem jest mroczna elfka. Teraz gdy gram z pełnym dostępem do wszystkich romansów (jeden z modów odblokowuje wszystkie możliwości) to naprawdę ją doceniam. Podoba mi się pokaz jej wewnętrznej walki w której jestem albo ja, albo Loth :) Czuje ją jako mroczną elfkę. A jej opowieści z dzieciństwa sa naprawdę klimatyczne, szczerze polecam romans z tą postacią...

morgan: (...) A rządzi i tak Viconia (chyba założę Jej fanklub;)...

Vinci: A gdybyś nie wiedział, że po takiej jakże burzliwej znajomości z mroczną elfką czekają Cię gorące chwile spędzone w jej objęciach, że to znoszenie jej humorów może spełznąć na niczym? Dążę do tego, że patrząc z perspektywy normalnego życia to kobiecie z takim charakterem powiedziałbym żeby sobie poszła :-P Ale spoko spoko, wiem, że to tylko gra, odróżniam rzeczywistość od gier ;)

Epilog (standardowy)

Opuściwszy drużynę, której przewodził CHARNAME, Viconia założyła w Waterdeep sektę czcicieli Shar. Jednak jeden z jej członków zdradził założycielkę, w wyniku czego doszło do rzezi całej organizacji. Shar skarciła za to Viconię, ale ta, niewiele sobie z tego zrobiwszy, po raz kolejny wyruszyła w podróż po Krainach. W ich trakcie przeszkodziła Rycerzom Tarczy w zajęciu Calimport, a nawet współpracowała z Drizztem Do'Urdenem przy ocaleniu elfiego miasta Suldanessalar przed spiskiem Zhentarimów. Za ten właśnie czyn efly postanowiły ją zaakceptować, a królowa Ellesime obdarzyła ją największymi honorami Seldarine, zaszczytem, którego nigdy wcześniej nie dostąpił żaden mroczny elf. Według opowieści, Viconia podobno skłoniła się, nie okazawszy żadnych śladów uczuć, po czym oddaliła się w nieznanym kierunku. Jej los pozostaje niewiadomą.

Epilog (romans)

CHARNAME i Viconia przemierzali Zapomniane Krainy jeszcze długo po tym, jak opuścili Tethyr. CHARNAME został ważną osobistością polityczną, a jego towarzyszka zawsze służyła mu radą i pomocą. Po pewnym czasie Viconia wydała na świat dziecko swego towarzysza, co było dla ich związku niemałą próbą. Jednak po urodzeniu dziecka Viconia zmieniła się nie do poznania - poświęciła się wychowaniu chłopca, ucząc go zarówno zwyczajów drowów, jak i ludzi. Cieszyła się, widząc w oczach syna błysk zrozumienia, jednak nie dane jej było doczekać tego, aż stanie się on dorosłym mężczyzną. Viconia zginęła otruta przez pewnego sługę Lolth. CHARNAME wychował swojego syna potajemnie, a o tym, jaki był tego rezultat, krążą różne opowieści. Niektórzy powiadają, że razem z synem wyruszył na krucjatę przeciw drowom, ale wszyscy są zgodni co do tego, że niegdysiejszy Syn Bhaala nigdy nie zapomniał o miłości swojej mrocznej ukochanej.