Mechanika | Postaci | Ekwipunek | Magia | Profesje | Solucja | Ciekawostki

Bohaterowie przyłączalni | Bohaterowie niezależni
Bestiariusz | Przeciwnicy | Taktyki (SoA) | Taktyki (ToB) | Inne


by Alvarez


Siła: 14 Imię: Nalia d'Arnise
Zręczność: 18 Rasa: Człowiek
Kondycja: 16 Płeć: Kobieta
Inteligencja: 17 Klasa: Złodziej/mag
Mądrość: 9 Charakter: Chaotyczny dobry
Charyzma: 13

Biografia:

NALIA waha się przez chwilę, słysząc pytanie o swoje dotychczasowe losy. Pochodzi z zamożnej rodziny posiadaczy ziemskich, na której czele stoi książę d'Arnise. Choć mówi o swoich krewnych z uczuciem, to jednocześnie zdaje się zakłopotana własnym pochodzeniem. Nalia identyfikuje się mocno z "ubogimi"...ale patrzy na nich oczyma osoby uprzywilejowanej. Odebrała staranne wykształcenie i zgodnie z życzeniem matki poznała tajniki sztuki magicznej. Nalia twierdzi jednak, że przez wiele lat wymykała się potajemnie z zamku i poznała również drugą stronę życia. Jest świadoma, że musi się jeszcze wiele nauczyć o życiu poza murami zamku... a jej zdaniem najlepiej zdobywać wiedzę podczas włóczęgi.


Miejsce spotkania:

Nalia zaczepia nas w tawernie Pod Miedzianym Diademem, prosi o pomoc w oblężeniu Twierdzy d’Arnise, sprawa wydaje się być nagląca, możemy od razu ją przyłączyć lub też powiedzieć by zaczekała na nas na miejscu zdarzenia.

Ogólne:

Nalia, podobnie jak jak Imoen, jest złodziejem zdualowanym na maga; dual został jednak dokonany już na czwartym poziomie.

Dzięki wysokiej zręczności nie jest skazana na porażkę jako złodziej. Wysoka kondycja da jej maksymalnie 85 punktów życia, czyli całkiem nieźle. Inteligencja na poziomie 17 zapewnia 75% szansy na nauczenie się czaru, przyzwoicie, acz mogłoby być lepiej. Profilaktycznie zaleca się łyknięcie jednej miksturki intuicji/geniuszu, innym sposobem są oczywiście reloady lub manipulacje na pasku trudności ;).

Dysponuje następującymi wartościami umiejętności złodziejskich - otwieranie zamków: 60, wykrywanie pułapek: 80, kradzież kieszonkowa: 35, ciche chodzenie: 20, krycie się w cieniu: 15, wykrycie iluzji: 0, zastawianie pułapek: 5. Nie ma sensu nią sztyletować, kryć w cieniu się nie umie, ma słabe TraK0, obrażeń wielkich nie zada, a mnożnik ciosu w plecy wynosi zaledwie x2. Zawsze powinna mieć przy sobie parę złodziejskich gadżetów takich jak: Pierścień wyczucia zagrożenia (+25% do wykrywania pułapek), Pierścień wytrychów (+25% do otwierania zamków), w ToBie Amulet Mistrza Harfiarzy (m.in. +20% do wykrywania pułapek i otwierania zamków), z kolei Pierścień łaskobójcy jest zbędny - ani nie sztyletuje, ani nie zastawia pułapek. Nieodzowne jest wykorzystanie złodziejskiego mistrzostwa czy skupienia - każdy dodatkowy punkt zręczności to na tym poziomie +5 do wszystkich umiejętności złodziejskich. Z kradzieżą kieszonkową nie ma problemów, dwa flakoniki mikstury złodziejskiego mistrzostwa, które może de facto wcześniej sama ukraść załatwiają sprawę.

Panna d'Arnise posiada niezdejmowany Sygnet rodziny d'Arnise, który zapewnia jej on premię +2 do wszystkich rzutów obronnych, +2 do KP i 50% odporności na ogień - właściwości bardzo przydatne, w BG2 niewiele jest lepszych pierścieni.

Warto zauważyć, że dwuklasowość w żaden sposób nie ogranicza Nalii jako maga – osiągnie maksymalnie 31. poziom w tej klasie tj. zupełnie jak jednoklasowiec, za to dzięki klasie złodzieja zyskuje dostęp do całej gamy przedmiotów dla maga nieprzeznaczonych.


Zadania
Ocena:
Alvarez:

Gdy spotykamy ją w Miedzianym Diademie zawsze dziwi mnie, że pomimo tego "ach, jest tak źle, że nie ma czasu nawet powiedzieć co się stało w jej twierdzy", do rzeczonej twierdzy de facto się wcale gnać nie musimy. Wysoko urodzona, nieco monotematyczna opiekunka uciśnionych, której nie raz przyjdzie biadolić nad losem biedaków - oto cała Nalia.

Nalia stanowi wyraźną alternatywę dla Imoen, złodziej/mag, dość wcześnie zdualowany o prawie takich samych cechach. Niemniej jednak przy tym poziomie złodzieja różnica między nimi jest znacząca, głównie w ilości mikstur i przedmiotów jakimi należy wesprzeć obie niewiasty by sobie w miarę dobrze radziły. Na szczęście panna d'Arnise ma rozsądnie rozłożone punkty umiejętności złodziejskich. Obie mogą osiągnąć ten sam poziom maga - dwuklasowość ich w tym żaden sposób nie ogranicza. Pod względem liczby zaklęć do Edwina nie ma jednak wyskoku - różnica trzech slotów na poziom (Amulet Edwina + specjalizacja) to przepaść. Osobiście dziwi mnie umieszczenie w grze dwóch tak podobnych postaci, podczas gdy przedstawicieli wielu profesji nie znajdziemy. Poza tym nie lubię gdy dual jest wykonany za nas, to jedna z najważniejszych decyzji w rozwoju postaci i powinna być pozostawiona graczowi.

Głównym argumentem przemawiającym za Nalią jest jej wczesna dostępność. Imoen przyłączona w Czarowięzach jest już ładnych parę poziomów za pozostałymi członkami drużyny. Poza tym charakter Nalii jest wyraźniej wykreowany, a to czy się komuś podoba to inna sprawa. Osobiście, nie udzielały mi się jej emocje.

Ocena: Zalety: Wady:
7-/10

• dobrze rozdane statystyki
• niezły mag
• rodzinny sygnet

• nie najlepszy złodziej
• trochę bezemocjonalna


Kinski:

Zuch dziewczyna - jak ktoś powiedział. Czasami więcej mówi niż czyni, ale po Tronie Bhaala jej biografia niszczy. Dosłownie i w przenośni. W Cieniach Amn miota się, bo chce być troskliwa, ale wie, że z arystokratycznego pochodzenia nie może zrezygnować. Trochę jej żal, bo inni robią sobie jej altruizmu podśmiechujki. Potem jednak bierze się w garść i "rozwala system".

Dubluje dwuklasowość Imoen, ale może to jest jej zaleta? Połączenie klas spójnie wyjaśnia jej biografia. Bardziej wiarygodnie niż Imoen. Nienajlepszy złodziej? Słaba po prostu, albo beznadziejna trzeba było od razu. Parafrazując, z własnego doświadczenia wiem, że nie ma nic gorszego jak banda indywidualistów, dlatego wyjaśnię... Po pierwsze primo - jest tyle przedmiotów, czarów i mikstur poprawiających zdolności złodziejskie, że starczyłoby ich dla co najmniej 3-4 łotrzyków. Po drugie primo. Są inni złodzieje - Jansen, Imoen. A po trzecie - primo ultimo klasa złodzieja to dla Nalii dodatek.Po czwarte primo ultimo. A to trzeba otwierać każdą skrzynię, szafkę, drzwi? Jest w nich coś nadzwyczajnego, wspaniałego, niezbędnego? Po piąte primo ultimo. Można użyć czaru Otwarcie. Po czwarte primo ultimo. Jednak jeśli się bardzo chce, ale tak bardzo, bardzo, to można sobie poradzić bez złodzieja, tylko korzystając ze zdolności tego "nienajlepszego", "kiepskiego" ("kinskiego"), "beznadziejnego" tudzież "słabego". Naprawdę, To mówiłem ja - Kinski, gracz drugiej klasy. To jeszcze ja – Kinski, bo w zeszłym tygodniu nie mówiłem, bo byłem chory. Nie bądźmy Peweksami. To nie muszą być tylko cyferki, wyliczenia, statystyki, etc., etc. To wszystko każe nam powiedzieć mocno i stanowczo... Cyferkowym statystykożercom mówimy NIE!!!.

Wybrane wypowiedzi z forum

Simi: O Mazzy i Nalii trudno nawet coś więcej niż jedno zdanie powiedzieć.

morgan: (Tak na marginesie z postaci nieromansowych Nalia ma najbardziej rozbudowaną "obudowę" (zadanie + twierdza dla woja + kolejne zadanie - moim zdaniem planowany był romans, ale Twórcy zapewne doszli do wniosku, że 4:1 to zdecydowanie przegięcie)

(...) to, że jest płaska, hmm... Cóż, zastanówmy się: panienka z dobrego domu, która trzymana była pod kloszem - w głuszy (a jeśli w mieście to pod troskliwą kuratelą) nie mając nawet za bardzo kontaktu ze światem zewnętrznym... Co dopiero mówić o prawdziwym życiu, o którym nie ma zupełnie pojęcia, bo i skad - służba (jak to jest ze służbą) ma zakaz mówienia o takich sprawach, o problemach, prawdomówność może sprowadzic tylko kłopoty itd. Wreszcie pojawia się Daleson, który zapewne dla kariery nawiązuje z nią (mając zapewne pełne wiadomo co) romans - zdarzały się małżeństwa morganatyczne (nawet nieformalny związek przy odrobinie szczęścia (i wyrozumiałości ojca) mógł przynieść spodziewane profity - w przypadku ciąży w najgorszym przypadku dołączyłaby do jakichś służek Lathandera czy coś (należy jednak pamiętać, że ojciec Nalii był niechętnym nowemu ożenkowi wdowcem, a Nalia jego jedyną córką - tak więc na 99,9% pobłogosławiłby ten związek)... Dochodzimy do wniosku, że Dalesonowi nie mogło zależeć na realizacji rojeń (odnośnie uszczęśliwiania biedoty całego świata) swojej bogdanki, ergo - z pewnością nie ułatwiał jej poznania otaczającego świata - taka jest niestety smutna prawda, że Nalię skrzywdziło jej pochodzenie, taka wyrosła i, nawet mając znacznie odbiegające od normy ideały - w czym zapewne można upatrywać wpływu którejś z bon lub guwernantek (oj, należałoby się babsku z 10 batów na gołe plecy), taka niestety będzie...

Nie lubię Nalii za to, że zmarnowała pierwszą klasę (mogła pociagnąć z 4-5 poziomów więcej i byłaby naprawdę niezła), za Dalesona (nie mogła dać każdemu to dała jednemu;) i za teksty, które zbyt często wywoływały usmiech politowania na mej twarzy, ale nie zgodzę się z twierdzeniem, że jest niedopracowana pod jakimkolwiek względem, wręcz przeciwnie - uważam, że z NPCów poświęcono jej przygotowaniu najwięcej chyba czasu (i szkoda, że nie zrobiono romansu, w którym mozna by ją przeciagnąć na ciemną stronę mocy - bo wiem, że, w sprzyjających warunkach, byłaby na to podatna, okazałoby się, że ta guwernantka sprzedała jej nieco więcej niz ten quasi-egalitaryzm (tyle, że w Nalii nie miał kto tego ugruntować)...

L`f: Nalia... cóż, najmniej rozbudowana z postaci w Cieniach. Magiczka, jak magiczka, tylko że ma dostęp do przedmiotów złodzieja, co jest dość ciekawym połączeniem. Taka słabsza o pół klasy złodzieja Imoen. Drużynowego łotrzyka raczej z niej nie będzie, bo cały czas musiałaby miksturki chlać, a to nic fajnego. ;>

Epilog

W czasie swojego pobytu w drużynie, której przewodził CHARNAME, Nalia stała się całkiem potężna. Po opuszczeniu drużyny podróżowała po Krainach, poznając magiczną wiedzę i wpływowych przyjaciół, ale po roku powróciła do Amn i do swojego domu rodzinnego, do Twierdzy D'Arnise. Okazało się, że jej zarządcą był nie kto inny, jak Isaea Roenal. Jednak Nalia nie była już podlotkiem, którego Roenal się spodziewał. Własnoręcznie wymierzyła mu karę za jego niedyskrecję, po czym ogłosiła się spadkobierczynią książęcego tytułu po swoim ojcu i została uwielbianą przez poddanych władczynią, arcymaginią, a z czasem zasiadła nawet w Radzie Sześciu w Amn. Przez wiele lat była jedną z najważniejszych osób w Amn. Wciąż walczyła o prawa zwykłych kmieci, przez co zyskała sobie wielu wrogów pośród szlachty i Zakapturzonych Czarodziejów.

Hall of Fame