Mechanika | Postaci | Ekwipunek | Magia | Profesje | Solucja | Ciekawostki

Bohaterowie przyłączalni | Bohaterowie niezależni
Bestiariusz | Przeciwnicy | Taktyki (SoA) | Taktyki (ToB) | Inne


by L`f

Wprowadzenie

Opinie na temat słodkiej Avarielki są podzielone: jednych jej postać urzeka, innych odstręcza. Nietrudno się jednak domyślić, że młoda (jak na standardy elfów), nieśmiała dziewczyna, która zdążyła już naprawdę wiele przeżyć, będzie szukała pocieszyciela w silnym i mądrym przywódcy drużyny. Tak się to wszystko zaczyna. Romans z Aerie jest prosty i przyjemny, nie trzeba się długo zastanawiać nad tym, co odpowiedzieć elfce. Naturalnie powinniśmy jej wysłuchiwać, okazywać Aerie cierpliwość, ewentualnie ją pocieszać, gdy będzie smutna. Absolutnie nie narzekamy na jej styl bycia i jej opowieści, bo elfka się wkurzy, albo zamknie w sobie i figa z romansu. Zamiast dylematów sednem romansu jest przemiana dziewczyny, jej rozkwit, można by napisać. ;)


Romans w Cieniach Amn

Ale do rzeczy. Aerie spotkasz podczas rozwiązywania zadania związanego z cyrkiem – naturalnie dołącz ją wtedy do drużyny. W pierwszych rozmowach elfka będzie próbowała nawiązać z tobą kontakt – wspomni coś o skrzydłach, opowie ciekawą historię o Avarielach – rasie skrzydlatych elfów, z której nasza przyszła ukochana się wywodzi. Dość szybko, bo już po trzech rozmowach, Aerie napomknie coś o swoich bliznach po skrzydłach – które dawno temu jej ucięto – i spyta cię, czy jest brzydka. Ślepa, czy jak? Twoja odpowiedź na to pytanie jest oczywista. Twe komplementy lekko ją zawstydzają, ale będziecie na jak najlepszej drodze do tego, by coś zaiskrzyło. Teraz Aerie będzie ci opowiadać o swoim życiu sprzed spotkania z tobą. Wspomni, jak trafiła do niewoli, opowie o więzi łączącej ją z twoim starym znajomym z pierwszej części gry, gnomem Quaylem. Wreszcie spyta o twoje podróże – opowiedz jej wtedy co nieco, a Aerie powie, że cieszy się z opuszczenia cyrku i przystania do kompanii. Ba, wspomni, że zawdzięcza ci życie i czuje się przydatna. Nie wolno ci wtedy określić jej jako ‘użytecznej’ (której kobiecie spodobałoby się takie określenie? – oznacza to koniec romansu), ani zmieszać jej z błotem – wtedy nie dość, że zniszczymy romans, to Aerie będzie chciała się od ciebie odłączyć. Na takie wyznania odpowiedz miłym słowem, najlepiej jeszcze doceń jej rolę w drużynie. Avarielka będzie w siódmym niebie. Następnego dnia rano twój sen przerwie krzyk bólu Aerie. Drżąca z przerażenia elfka będzie chciała opowiedzieć ci o koszmarze – w swym śnie powróciła daleko w przeszłość, przeżywała na nowo utratę swych skrzydeł. Na te poranne szlochy najlepszym antidotum jest czuły uścisk męskich ramion i kilka słów pocieszenia – sto procent skuteczności.

W kolejnej rozmowie Aerie będzie wciąż w złym nastroju. Spyta cię, czy warto żyć na ziemi, skoro zasmakowało się już lotów w przestworzach. Na nic podnoszenie jej na duchu w jakikolwiek sposób – elfka wkurzy się i oznajmi, że nienawidzi siebie, ciebie i wszystkiego, co ją otacza. W kolejnej rozmowie jednak cię przeprosi i wspólnie wyjaśnicie sobie kwestię z poprzedniej rozmowy – tym razem Aerie wysłucha twoich słów. Dwie kolejne rozmowy również będą dotyczyły jej dylematów dotyczących nowego życia. Nie zdołasz jej przekonać do swego punktu widzenia. Zwłaszcza druga (której tematem będzie znowu porównanie przykucia do ziemi i lotu w przestworzach) upłynie w dość melancholijnej atmosferze. Mimo okazanego Aerie zrozumienia (jeśli nawrzucasz Avarielce, zakończysz romans) elfka uzna, że jest żałosna i jej nie znosisz. Cóż, Aerie taka jest, ale niedługo się to zmieni. Kolejna rozmowa będzie jedną z bardziej przełomowych w całym romansie. Odbędzie się ona przed najbliższym odpoczynkiem – całkiem wyczerpana Aerie powie ci, że już dłużej nie wytrzyma takiego wysiłku, jak w twojej drużynie – będzie chciała odejść.

Jeśli romansujemy również z Jaheirą lub Viconią, między jedną z nich a Aerie dojdzie do poważnej kłótni. Zwłaszcza mroczną elfkę Aerie słodko obrzuca błotem – ‘Miłość nie składa się tylko z częstego chodzenia razem do łóżka, Viconio! Jestem pewna, że on nigdy nie pokocha kogoś, kto spędził większość czasu leżąc na plecach!’ – kto by się spodziewał takich tekstów po tej słodkiej dziewczynie? Jaheira też obrywa w podobnym tonie. Wtedy będziesz zmuszony dokonać wyboru między Aerie, a drugą kobietą – naturalnie wybierasz Avarielkę, jeśli chcesz kontynuować z nią romans. Jednak wybór to nie koniec rozmowy – Aerie w płaczu wyzna ci, że nie widzi w sobie nikogo ponad słabą i bezwartościową dziewczynkę, z której drużyna nie ma pożytku... Nie możesz przyznać jej racji, inaczej elfka się odłączy i tyle będziemy mieli z romansu. Wzbudź w niej siłę, a gdy Aerie nie zechce nas słuchać, atakuj ostrzej: spytaj ją, czy woli iść z tobą, czy położy się na ziemi i zaczeka na śmierć. Najwyraźniej czasem z Avarielką trzeba ostro, bo to ją uspokoi i dziewczyna grzecznie położy się spać... ;)

Nastąpi teraz dalsza część przełomu: nasza niegdyś skrzydlata towarzyszka dostrzeże, że jednak są ludzie, którym na niej zależy. Wspomni też, że była żałosna ze swymi wcześniejszymi narzekaniami i że ma wrażenie, że żaden mężczyzna jej już nie pokocha. Ta rozmowa jednak zawiera pułapkę: nie możesz zbyć Aerie szybką odpowiedzią, bo ta ci podziękuje, ale romans się zakończy. Zamiast tego subtelnie wyprowadź ją z błędu: uświadom ją, że taka śliczna dziewczyna może, a nawet musi podobać się facetom. Aerie spyta wtedy, czy coś do niej czujesz... wiadomo chyba, co odpowiedzieć. Teraz już na dobre zaczyna iskrzyć między tobą a Avarielką. Następne rozmowy będą znacznie bardziej napawały optymizmem: elfka oznajmi ci, że zamierza pogodzić się z losem i nauczy się żyć na ziemi. Nie poruszy już więcej tematu swojej dawnej straty. Później wypyta cię o twoje czyny na północy i walkę z Sarevokiem – uzna to wszystko za wspaniałe doświadczenie, a przy okazji powie ci, że zanim umrze, chce doświadczyć jak najwięcej. No proszę, kto by pomyślał. ;)

Kolejne, jedne z ostatnich już rozmów w Cieniach Amn, dotyczyć będą przede wszystkim przyszłości. Aerie opowie ci o swoich pragnieniach dotyczących dalekich podróży na nieziemsko piękne Wyspy Moonshae i w tajemniczą dżunglę Chult. Piękne marzenia, szkoda, że tylko marzenia. W innej rozmowie będzie chciała poznać twoje plany dotyczące przyszłości i spyta, czy jest w nich miejsce dla niej. Jeśli nie będziesz zdecydowany, Aerie zawiedzie się na tobie i w głębi serca uzna cię za tchórza – a takie rozczarowanie oznacza, że przestanie się tobą interesować. Musimy ją przekonać, że wciąż chcemy przy niej być, a wtedy elfka po raz kolejny wyzna nam miłość. Wszystko układa się idealnie i zarówno ty, jak i Aerie jesteście tego świadomi. Pewnego wieczoru Avarielka podejdzie do ciebie i poprosi o odrobinę prywatności. Gdy już odejdziecie od innych, twoja ukochana jeszcze raz podziękuje ci za wszystko, co dla niej uczyniłeś i powie, że chce doświadczyć jeszcze więcej – doświadczyć prawdziwej miłości. Z tobą. Tej nocy. Sytuacja jest niezwykle delikatna, ale musisz zdecydować. Czy przystaniesz na nieśmiałą propozycję Avarielki i ‘miło spędzisz z nią czas’, czy subtelnie (to ważne: subtelnie, inaczej Aerie się obrazi – nie ma co się jej zresztą dziwić) jej odmówisz, sugerując, że miłość nie polega tylko na seksie? Oba wyjścia są dobre, choć drugie jest ciut lepsze. Jeśli odmówiłeś elfce i powściągnąłeś nieco jej pożądanie, Aerie przyzna ci rację i jeszcze raz podziękuje za całe dobro, które jej okazałeś. Wspomni też, że chciałaby odłożyć wszelkie miłosne doświadczenia na czas, gdy będziecie już bezpieczni. I w tej miłej atmosferze zakończy się część romansu z Cieni Amn. Jeśli nie miałeś dość silnej woli i nie odmówiłeś słodkiej Avarielce, rano Aerie jeszcze raz wyzna, że naprawdę cię kocha, tak mocno, jak tylko umie. Jednocześnie jednak będzie czuła się winna, że tak wcześnie poszła z tobą do łóżka. Dziewczyna jest rozdarta, nawet wspomni, że nie jest gotowa na ten związek i że chce opuścić twoją kompanię, jednak nie odejdzie (na razie...), jeśli sam jej o to nie poprosisz. Najlepiej wyznaj jej miłość i poproś, żeby została – wtedy Aerie powie, że związek z tobą rozwija się za szybko i że chciałaby to zatrzymać, ale będzie ci towarzyszyć aż do końca twoich przygód i dopiero wtedy cię opuści. To również zakończenie części romansu w Cieniach – jednak znacznie gorzej rokujące na przyszłość.

Wątek miłosny z Aerie zyskuje jednak nowy wymiar, jeśli w drużynie posiadamy również Haer’dalisa. Ba, dzięki temu staje się dla mnie naprawdę świetną historią, bo dziewczyny konkurują między sobą o nas, ale w żadnym innym romansie my nie możemy walczyć o dziewczynę. ;) Ale do rzeczy. Nasz drużynowy wróbelek po jakimś czasie zacznie interesować się śliczną elfką. Już w pierwszej rozmowie z nią okaże zrozumienie dla jej straty z przeszłości i konieczności pozostania na ziemi, czarując ją swym wyszukanym stylem bycia – ba, nawet pieśń jej zaśpiewa. Aerie będzie mile zaskoczona, a ty nie możesz nic zrobić – nie masz żadnego wpływu na rozmowy Haer’dalisa i Aerie. Niedługo potem Haer zacznie się niezdrowo interesować marzeniami Aerie – słyszał coś gdzieś kiedyś, że Avarielka chciała zostać aktorką. No to dalej, rozbudzać w niej talent! W czasie czterech rozmów Dalis znajdzie nawet rolę dla Aerie, którą elfka mu odegra... a ty z niepokojem stwierdzisz, że Aerie coraz lepiej się czuje w towarzystwie barda. Jeśli w tym momencie ty i Aerie wyznacie sobie miłość, w następnej rozmowie elfki i Haer’dalisa bard uzna, że nie będzie się mieszał do waszego związku i da sobie spokój. Tym sposobem masz wróbla z głowy i możesz spokojnie skoncentrować się na Avarielce. ;) Jeśli jednak jesteś z dziewczyną na etapie błogiej nieświadomości, w kolejnej rozmowie w dość wyszukany sposób Haer’dalis wyzna Aerie, że ją kocha – no proszę, jaki szybki. Elfka jednak uzna, że nie była przygotowana na to niezwykłe wyznanie i poprosi o chwilę czasu. Avarielką targają wątpliwości i nie daje ona Haer’dalisowi odpowiedzi. Niedługo potem bard podejmie ten temat – Aerie zaś wciąż nie odpowie mu jednoznacznie. Jakiś czas później Aerie spyta cię, co do niej czujesz – jeśli wyznasz jej uczucie, wyjawi ci ona, że kocha zarówno ciebie, jak i Haera. I wcale nie jest jej z tym dobrze. Gdy Haer’dalisa będzie coraz bardziej dręczyła niepewność, zechce on porozmawiać z tobą... i będzie cię błagał, abyś usunął mu się z drogi. Jeśli mu odmówisz, bard nazwie cię podłym samolubem i – koniec końców – pozostawi wybór Aerie. A Aerie milczy. Bard postanowi wziąć sprawy w swoje ręce i jeszcze raz spyta ją o zdanie. Gdy dziewczyna odpowie, że nie potrafi wybrać między nim a tobą, Haer’dalis wyzwie cię na pojedynek. ‘Jest tylko miłość... albo śmierć, mój mroczny ogarze. Mój honor się tego domaga. Spójrz w serce swe, wtedy zrozumiesz.’ Avarielce naturalnie nie spodoba się ten spektakl – nie chce, żeby jeden z mężczyzn, których darzy uczuciem, zginął w walce z drugim. Spróbuje i ciebie i wróbla odwieść od tego pomysłu... i tutaj następuje kluczowy wybór. Możesz zgodzić się z Aerie i nie pozwolić na rozlew krwi – wówczas Haer’dalis spróbuje cię zaatakować, w czym przeszkodzi mu Aerie. Elfka w dość ostrych słowach wykrzyczy mu w twarz, że pomyliła się co do niego i zdecyduje, że to z nami chce być. Wróbel z ciężkim sercem przyjmie jej decyzję, ale nie uda nam się zachować go w drużynie – odejdzie od nas i nigdy więcej go nie spotkamy. Jeśli zechcesz zaatakować Haer’dalisa – biada ci. Sytuacja potoczy się dokładnie odwrotnie, Aerie weźmie barda w obronę i wyzna, że to jego kocha. W tej sytuacji możesz pogodzić się z decyzją Aerie i zostawić oboje w drużynie, albo wściec się na nich – wtedy obydwoje odejdą z naszej kompanii.


Romans w Tronie Bhaala

Kontynuacja romansu w Tronie Bhaala jest o wiele uboższa od tego z Cieni, jednak dość zaskakująca. Odbędzie się niewiele rozmów, zatem nie należy się przejmować, jeśli Aerie przestanie z tobą rozmawiać w połowie dodatku. W krótkim czasie po przybyciu do Saradush Aerie zechce z tobą porozmawiać o waszym związku. Niezależnie, czy przystałeś na jej poprzednią propozycję, czy jej odmówiłeś, przebieg rozmowy będzie taki sam – Aerie wyzna ci, że boi się, że nagle cię straci. Z tego powodu boi się nawet ciebie pokochać. Chce czekać na stabilizację – ale ty wiesz, że twoje życie może już nigdy się nie ustabilizować. Wieczorem tego samego dnia Aerie podejdzie do ciebie, gdy będziesz układał się do snu. Wyzna, że przemyślała twoje słowa i zgadza się z nimi – musicie żyć chwilą. Po tych słowach zaproponuje ci, żebyś został z nią tej nocy. Jest zdecydowana. Nawet nie masz możliwości odmowy – o konsekwencjach takiego postępowania dowiesz się później. ;)

Kolejnym wydarzeniem będzie napotkanie zjawy Goriona przed świątynią w Lesie Mira – widmo przyzwie ducha Fayanny, matki Aerie. Fayanna zacznie oskarżać swą córkę o morderstwo, morderstwo dokonane na niej – wspomni, że straciła chęć do życia, gdy Aerie dostała się w niewolę przez własne poświęcenie... Aerie bardzo trudno będzie znieść ten cios. Wkrótce po spotkaniu z Gorionem i Fayanną Aerie powie ci, że musi opuścić drużynę, aby sprawdzić, czy jej matka żyje. Przekonaj ją, że to tylko przeszłość i że jest niewinna, a obydwie zjawy kłamały, by ją zranić. Zgodzi się z tobą i mimo, że nie będzie w dobrym nastroju, to uwierzy w twoje słowa. Po jakimś czasie Aerie opowie ci o swoim śnie, miłej zapowiedzi wspólnej przyszłości. Dodatkowo wspomni, że nie widzi już siebie jako niewinną dziewczynkę i że tego wieczora bardzo chętnie ci to udowodni. ;) Na kolejną rozmowę trochę poczekacie – odbędzie się ona dopiero po pokonaniu Yaga-Shury i ujrzeniu gruzów Saradush. Aerie wspomni ci, że nie może spać, odkąd ujrzała zburzone miasto. Niezależnie od tego, ile wrażliwości wykażesz, twoja ukochana uzna, że nie wyglądasz na poruszonego tą tragedią. Powie, że powinieneś akceptować zarówno dobro, jak i zło i nie powinieneś się uodparniać na uczucia. Nie pozostaje ci nic innego, tylko się z nią zgodzić – bo przecież nie zwyzywasz Avarielki od sentymentalnych łajz, prawda? Prawda...? ;> Niedługo potem przeżyjesz niemałe zaskoczenie – twoja ukochana, po krótkim mydleniu oczu powie ci, że jest z tobą w ciąży! Bhaal zostanie dziadkiem. No cóż, było wcześniej uważać. ;) Niezależnie od twojej reakcji Aerie poprosi, byś utrzymał tę wiadomość w tajemnicy, żeby inni specjalnie się nie martwili. Jakiś czas później nastąpi kolejna rozmowa o (nie domyślicie się ;) dziecku. Żadnych tekstów w stylu, że to nie twoje dziecko (ta, jasssne) i nie chcesz mieć z nim nic wspólnego – w takiej sytuacji Aerie zbluzga cię i pozłorzeczy (i słusznie!), po czym sobie pójdzie. Po prostu zobowiąż się wspierać swą ukochaną – i to wystarczy.

Jeśli dostatecznie dużo czasu zajmą ci zadania w Tronie, to jeszcze przed końcem gry nadejdzie czas rozwiązania(!). Niewiele możesz w tej kwestii uczynić, po prostu bądź przy Aerie i w odpowiednich momentach każ jej przeć, a wszystko będzie dobrze. ;) Po narodzinach synka Aerie pozostanie w drużynie z tą różnicą, że w jej ekwipunku będzie się znajdowało wasze młode. ;) Warto też posłuchać komentarzy innych bohaterów przy narodzinach – niektóre są świetne. Ostatnia rozmowa odbędzie się po przejściu wszystkich prób w Sferze Kieszeniowej. Aerie zaproponuje ci wtedy prostą ceremonię zaślubin, która będzie ukoronowaniem waszej miłości. Możesz jej odmówić, odkładając ślub na później, albo zgodzić się – wtedy wspólnie z Aerie złożysz przysięgę na światło wschodzącego słońca, po czym razem stawicie czoła twemu przeznaczeniu. Lecz to jeszcze nie koniec. Ostateczną decyzję o waszej przyszłości podejmiesz w rozmowie z Solarem pod koniec gry. Aerie nic ci nie doradza – pragnie, żebyś z nią pozostał, jednak nie chce również odbierać ci twego dziedzictwa. W końcu powie, że pogodzi się z twoją decyzją, jaka by ona nie była. Jeśli odrzucisz moc Bhaala i swoje dziedzictwo, twoja Aerie obieca, że nie będziesz żałować swojej szlachetnej decyzji. A po powrocie do Pierwszej Sfery czekać was będzie świetlana przyszłość... Ale jeśli przyjmiemy to, co daruje nam przeznaczenie – elfka pogodzi się z tym. Samotnie wychowa syna, ale nigdy o tobie nie zapomni. I tak, jak cię pokochała, tak będzie cię kochać aż do śmierci. Bo pierwsza miłość może być tą ostatnią.

Niezależnie od zakończenia, uważam, że to naprawdę świetny romans, zwłaszcza w Cieniach Amn i w samej końcówce Tronu Bhaala. Miło obserwować zmianę, która zachodzi w Aerie, jak i rozwijające się jej uczucie do nas. Może i otoczka jest dość słodka, ale serce tej historii jest stworzone w piękny sposób.


Porady

1. Czas

Romans z Aerie nie należy do długich – ba, jest najkrótszym romansem w grze. Skończysz go jeszcze przed wypłynięciem do Brynnlaw, jeśli grasz w miarę normalnym tempem. Nie należy więc się przerażać, jeśli elfka dość wcześnie przestanie się odzywać – najczęściej to oznacza, że po prostu skończyły się jej banterki. ;)


2. Charakter

Aerie nie ma specjalnych wymagań wobec charakteru protagonisty – możesz być zatem chaotycznym złym facetem, ale jeśli będziesz słodził elfce, ona i tak cię pokocha. ;) Musisz tylko uważać na takie sytuacje, jak pójście na układ z Firkraagiem, zatrucie Gaju, czy układy z demonem z Podmroku – wtedy romans automatycznie się urwie. Musimy też uważać na reputację – jeśli ta spadnie poniżej 5, Aerie odejdzie z drużyny.


3. Zdrada

Aerie nie należy do tych dziewczyn, które łatwo wybaczają niewierność. Jeśli nie wymigałeś się od nocy z Faere na jakikolwiek ze sposobów, Avarielka się wkurzy i po romansie. Żadne tłumaczenia nie pomogą.


4. Miłość (od bycia miłym)

Cierpliwość to w tym romansie klucz do sukcesu. Powstrzymuj się od obrażania elfki w jakikolwiek sposób, ponieważ Aerie jest baaardzo wrażliwa. ;) Możesz pomijać niektóre rozmowy, tłumacząc się brakiem czasu, ale tylko te, które da się pominąć w subtelny sposób. Taka czynność nie zwali romansu.


5. Konflikty

Aerie nie znosi towarzystwa Korgana, którego obecność w drużynie może sprawić, że elfka odejdzie z kompanii, co naturalnie przerwie ciągłość romansu – zatem radosnym kopniakiem wywalamy krasnala z teamu. Jeśli trzymamy w drużynce Anomena, który przeżył życiową porażkę i nie dostał się do Zakonu, również ryzykujemy konflikt – nadęty rycerzyk może nawet zaatakować Aerie.


6. Kwestia odwampirzenia

U Aerie odbywa się to tak samo, jak u innych postaci romansowych. Po walce z Bodhi bierzemy ciało Aerie i serce wampirzycy, po czym jedno i drugie wkładami w objęcia posągu Amaunatora w Ruinach Świątyni. I mamy z powrotem Avarielkę, która przy okazji oznajmi nam, że ‘jesteśmy jej światłem’. Och, jakie romantyczne. ;)


7. Jeszcze o romansie z Wróblem

Ciekawe jest też, że jeśli nie mamy romansu z Aerie, albo gdy Aerie wybierze Haer’dalisa, to oboje prowadzą całkiem samodzielny romans. Co prawda nieco burzliwy, bo ma tendencję do szybkiego kończenia się, jeśli nie w Cieniach, to w Tronie. ;) Stąd w całym Baldur’s Gate II mamy aż pięć pełnoprawnych romansów, a licząc wątek Mazzy i Korgana – aż sześć. ;)

Hall of Fame