Mechanika | Postaci | Ekwipunek | Magia | Profesje | Solucja | Ciekawostki

Bohaterowie przyłączalni | Bohaterowie niezależni
Bestiariusz | Przeciwnicy | Taktyki (SoA) | Taktyki (ToB) | Inne


by Alvarez


Siła: 17 Imię: Keldorn Firecam
Zręczność: 9 Rasa: Człowiek
Kondycja: 17 Płeć: Mężczyzna
Inteligencja: 12 Klasa: Inkwizytor
Mądrość: 16 Charakter: Praworządny dobry
Charyzma: 18

Biografia:

Zapytany o przeszłość, KELDORN wzdycha i myśli przez chwilę, licząc w pamięci lata spędzone w służbie Najszlachetniejszego Zakonu Promiennego Serca. Jako paladyn Torma ochraniał bezbronnych i zwalczał zło przy każdej nadarzającej się okazji. Będąc zaprawionym w bojach weteranem, z licznymi bliznami świadczącymi o niebywałym męstwie, Keldorn wspomina tęsknie o możliwości przejścia w przyszłości w stan spoczynku i poświęcenia większej uwagi rodzinie. Jednak na to wspomnienie, twarz Keldorna przybiera surowy wyraz. Dopóki Zakon go potrzebuje, obowiązki to sprawa znacznie ważniejsza niż jakieś prywatne względy, szepcze surowo.


Miejsce spotkania:

Keldorna napotykamy w kanałach pod Dzielnicą Świątyń, ostrzega przed czyhającym dalej złem i proponuje swą pomoc w jego zwalczeniu. Jest jedynym przyłączalnym paladynem w BG2.

Ogólne:

Jako inkwizytor nie może rzucać czarów kapłańskich, odpędzać nieumartych i używać paladyńskiej zdolności Nakładanie rąk. Trochę szkoda, jednak wszystko to z powodzeniem może robić drużynowy kapłan. Jego siła tkwi w możliwości rzucania Prawdziwego widzenia oraz Rozproszenia magii ze zdwojoną siłą i to właściwie bez opóźnienia. Szczególnie przydatna jest ta druga, jego rozproszenie czyści praktycznie wszystko, generalnie magowie bez swoich osłonek są bez szans. Z inkwizytora jest o wiele lepszym zabójcą magów niż zabójca magów!

Keldorn posiada dwa indywidualne przedmioty: Pełną zbroję płytową Firecama – KP: 0, +1 do rzutów obronnych, swoboda działania oraz miecz oburęczny Uświęcony odkupiciel +2 - zadaje 5 pkt. magicznych obrażeń dla każdego, kto osobę go dzierżącą. Zbroja jest całkiem dobra, nie trzeba na siłę szukać lepszej, z czasem sama się trafi, w przyszłości można ją wymienić na Łuskę Czerwonego Smoka, a dalej na Zbroję płytową Shuruppaka.

Postać z fatalną zręcznością, koniecznie trzeba ją poprawić Rękawicami zręczności. Reszta cech bardzo przyzwoita, nie zaszkodzi jednak wzmocnić siłę pasem – kilka dodatkowych punktów do TraK0 i obrażeń zawsze się przyda. Jak przystało na paladyna ma wysoką charyzmę, najwyższą wśród wszystkich NPCów, może więc pełnić rolę głównego handlarza - nigdy więcej zakładania i zdejmowania Pierścienia wpływu na ludzi! ;)

Gdy na niego natrafiamy posiada już biegłość w kuszach, mieczach oburęcznych i półtoraręcznych, późno przyłączony również w mieczach długich, czyli w broniach typowo paladyńskich, na realia Amnu wybór z lekka średni. W Cieniach Amn możemy zdobyć Karsomira, jednak nie jest wcale tak potężny jak się wydaje - nie podnosi odporności na magię a ustawia ją na poziomie 50%, a rozproszenie magii działa jakby chciało a nie mogło. Chcąc strzelać z kuszy należy możliwie szybko udać się do Siostry Garleny na lokacji z Twierdzą Strażnika po Kuszę ognistych zębów. Co do pozostałych biegłości - jest dość ubogo, dopiero w Tronie Bhaala znajdą się dobre (a nawet bardzo) okazy: miecze półtoraręczne: Oczyszczacz +5 i Postrach wrogów +5, z mieczy długich Angurvadal +5, wszystkie wyrabiane przez Cespenara.

Co ciekawe po zabiciu jego kolegów z Najszlachetniejszego Zakonu Promiennego Serca reputacja nie spada – widać nie tacy święci jak się wydaje ;). Keldorn również popełnił w życiu parę błędów, jednak o tym więcej w zadaniach.


Zadania
Ocena:
Alvarez:

Od Keldorna bije światło praworządności, taka druga Mazzy, idealnie pasuje do dobrych drużyn, do złych można go przyłączyć z ciekawości. Ma dość ciekawy i życiowy quest, a do tego nie jest tak monotematyczny jak chociażby Cernd.

Postać o dość mocnym charakterze, cenię go za to, że jako jedyny wśród wszystkich NPCów potrafi mocniej dosadzić Viconii. Jego charakter powoduje dość sporo konfliktów – z pyszałkiem Anomenem nabierający nawet na sile (jeśli nie dostanie się do Zakonu), oraz z Viconią (zwykle zwycięski dla Keldorna, u mnie potłukli się w Podwodnym mieście ;).

Reprezentuje najlepszą w grze podklasę paladyna, jego umiejętności specjalne są arcyprzydatne, po prostu mag bez osłonek = martwy mag. Poza tym, przy normalnym czarze rozproszenie nie jest niekiedy możliwe (no dobra, 1% jest zawsze) ze względu na różnicę poziomów między celem a rzucającym czar, z Keldornem to po prostu nie ma miejsca.

Jego biegłości są średnie, jednak do czasu wyszkolenia go w walce dwiema broniami (najlepsza opcja) może biegać ze swoim indywidualnym mieczem oraz czasem przełączać się na Kuszę ognistych zębów – efekt bardzo zadowalający. Najlepiej radzi sobie ze świecuszkami – Oczyszczaczem w lewej ręce oraz Angurvadalem/Postrachem wrogów w prawej.

Ocena: Zalety: Wady:
8+/10

• świetna profesja
• wysoka siła i kondycja
• ciekawy charakter

• bardzo niska zręczność

Kinski:

Można odnieść wrażenie, że jego ideały przestawiły mu priorytety w życiu. Sprawy rodzinne sprawiają, że musi zejść na ziemię. Jakby nie było, jedyny NPC w związku małżeńskim, więc w jakiś sposób fenomen. Niełatwo to połączyć z misją u boku naszej postaci. Twardziel, żyjący z zasadami honoru i obowiązku, jednak nie jest do końca taki rozważny i beznamiętny, jak się wydaje (honor nie wyklucza namiętności). Sytuacja z lady Marią pokazuje, że potrafią nim targać skrajne uczucia. Swoimi puentami niszczy przechwałki Anomena.

Nie przeceniałbym Rozproszenia magii. Fakt, jest potężne, nawet do tego stopnia, że taki utrudniacz jak Sword Coast Stratagems obniża jego siłę. Lecz nie zawsze się sprawdzi tak, jak nieudane rzucanie zaklęć, które wywołuje zabójca magów. Inkwizytor i zabójca to podobne profesje, jednak ich zdolności operują w różnych warunkach, choć mogą się one nakładać. Mogą się zdarzyć sytuacje, gdy paladyn niewiele zdziała, a zabójca magów będzie mógł się wykazać. I na odwrót. Obie podklasy mogą też ze sobą doskonale współdziałać.


Wybrane wypowiedzi z forum

Elaine: W niezmodowanej grze stawiam na Keldorna. Może to słabość do starszych facetów ;), ale moim zdaniem jest męski, odpowiedzialny i odważny. Przy tym nie jest taki durny jak młodzik, Anomen. W niektórych banterach widać wyraźnie, że jest pozbawiony złudzeń. Nie traktuje siebie jak "ostatniego sprawiedliwego", nie ze wszystkich swoich czynów jest dumny.

A to, że czasem poucza innych wynika bardziej z życiowego doświadczenia, niż zarozumiałości. Ma raczej zamknięty światopogląd, niemniej jednak nie jest ślepy. Nie wszystko widzi w czerni i bieli.

L`f : Keldorna określiłbym jako trochę zagubionego. Jest prawdziwym rycerzem (w przeciwieństwie do Anomena, tfu) oddanym dobrej sprawie, a jednak brak mu odwagi by nawiązać kontakt z rodziną. Cały ten problem jest u niego świetnie przedstawiony, a dzięki naszej pomocy paladyn może się wiele nauczyć o zwykłym życiu i o tym, że miłość potrzebuje czasu. Jego wadą jest to, że widzi świat zbyt czarno-białym (np. w kwestii Viconii), jednak z pewnością ma w cenie honor i obowiązek. Mimo jego moralizowania chce dobrze dla innych i bezlitośnie tępi to, co (najczęściej słusznie) uważa za złe. Jak dla mnie, to wzór paladyna. No i jego powalająca historia końcowa...

alukah: Keldorn - prawy i szlachetny jak na rycerza przystało, a jednak nie "bez skazy". I bardzo dobrze mu to robi. To postać z jajami. Mądry, twardy facet, który ma nieco czarno-białe zasady i próbuje żyć z nimi w świecie pełnym szarości. Daleko mu do doskonałości, ale stara się i to się liczy ;)

Epilog

Keldorn Firecam uznał, że przygody z drużyną, której przewodził CHARNAME, są zakończeniem jego kariery, zarówno jako poszukiwacza przygód, jak i w służbie Zakonu. Osiedlił się w Athkatli, mając nadzieję, że będzie mógł wieść spokojny żywot należny staremu wojownikowi, ale jednak w końcu dotarło do niego ostatnie wezwanie do walki. Było to wiele lat później, gdy Amn było oblężone przez olbrzymy. Będąc w 60-tej zimie swego życia, Keldorn i pięciu innych rycerzy utrzymało strategiczną przełęcz, aż główne siły Amnu mogły przybyć miastu na odsiecz. Keldorn spełnił swój obowiązek, ale rany odniesione w boju okazały się tak poważne, że stary paladyn poległ na polu bitwy. Na oczach jego rycerzy, nad ciałem nagle pojawiła się ręka Torma, a kiedy znikła, zwłok Keldorna także już nie było. Od tego dnia wizjom Prawdziwego Boga towarzyszył duch zaprawionego w bojach Keldorna, stojący po jego prawicy.

Hall of Fame