Mechanika | Postaci | Ekwipunek | Magia | Profesje | Solucja | Ciekawostki

Bohaterowie przyłączalni | Bohaterowie niezależni
Bestiariusz | Przeciwnicy | Taktyki (SoA) | Taktyki (ToB) | Inne


by Mefren & Kinski


Wygląda na to, że wiesz zbyt dużo, czego ceną jest życie. Chodźcie, moi przyjaciele.
Zdaje się, że Spaczone Runy będą miały trochę rozrywki.

Spaczone Runy

Przeciwnicy:

Shangalar (lisz, 50000 PD)

Vaxall (obserwator, 14000 PD)

Shyressa (wampir, 10500 PD)

Revanek (wojownik, 6000 PD)

Layene (mag, 4000 PD)


Mefren: Co mama miała, to dała :)... Nie ma to jak lisz, wampir i obserwator z obstawą maga i wojownika! Dziwię się tylko, że nie ma tam żadnego smoka i stadka ilithidów, a przy stole nie siedzą balory grające w karty z demi-liszami :-).

Bardzo ciekawa i chyba jedna z najtrudniejszych w grze potyczek! Oczywiście stopień trudności zależy od naszego poziomu doświadczenia i można walkę tę stoczyć dopiero po wyjściu z Podmroku, ale my zrobimy to dużo wcześniej, bo jeszcze w drugim rozdziale! Walkę dodatkowo utrudnia bardzo małe pole manewru. Toczy się ona bowiem w niedużej komnacie z jeszcze mniejszym przedsionkem, w którym to zaczynamy i z którego nie radzę wychodzić - na razie...

Tak więc trzeba się dobrze zabezpieczyć! Stajemy w rozkroku i... nie, to nie w-f! Stajemy w kręgu i rzucamy... co tylko mamy! :-) W tym przypadku nie ma co zgrywać twardzieli, bo walka łatwa nie jest, więc możemy skorzystać z wszystkich czarów defensywnych jakie posiadają nasi magowie i kapłani. Proponuję m.in. Odporność na strach, Ochronę przed złem - promień 3 metry, Błogosławieństwo, Ochronę przed ogniem, Osłonę przed Śmiercią, Ulepszone przyspieszenie ruchów, a na najsilniejszą z postaci również Ochronę przed negatywną energią. Na magów zaś: Niepodatność na czary/Nekromancja, Kamienne skóry, Lustrzane odbicia, Ogniste tarcze i Klosze niewrażliwości mniejszej. Kapłana możemy wspomóc Przywołaniem boskiej mocy, Zbroją wiary i Odpornością na magię.

Tak przygotowaną drużyną stajemy w samym końcu przedsionka, a najsilniejszą postacią, chronioną przed wyssaniem poziomów (w moim przypadku Berserk w czasie walki) i posiadającą Tarczę Baldurana (bardzo wskazana) wychodzimy nieco z przedsionka i czekamy aż pojawi się Shangalar. Po krótkiej zamianie zdań szybko wycofujemy się do reszty teamu i chwilę czekamy. Za moment obok naszej drużyny powinien pojawić się sam lisz. W tym momencie należy skupić się wyłącznie na nim! Dobrze by było, gdybyśmy zdążyli go trafić zanim wyzwolą się jego ochrony. Jeśli możemy, rzucamy Prawdziwe widzenie, gdyż często rzuca Zwodniczy sobowtór. Niezwykle przydatny staje się tu Pierścień Tarana, którym (naturalnie jeśli go posiadamy) uderzamy w Shangalara. Nie dość, że otrzyma on dość dużą (jak na lisza) ilość obrażeń, to dodatkowo (co jest niezwykle istotne) zostanie odrzucony poza przedsionek!

W międzyczasie w komnacie obok pojawią się jego towarzysze. Wtedy magami rzucamy obok nich Ogniste kule, a najlepiej chronioną postacią (z Tarczą Baldurana) atakujemy Vaxalla. Powinien on paść po kilku uderzeniach. Kiedy wychodzimy z przedsionka dostrzegają nas Shyressa i Layene. Czarodziejka zajmie się zapewnianiem sobie ochrony, więc mamy ją na razie z głowy. Obok Vaxalla pojawił się też Revanek, który jest na tyle banalny, iż zabicie go nie powinno sprawić nikomu żadnych kłopotów! Po jego śmierci wycofujemy się z zasięgu wzroku Layene, gdyż rzucać będzie Zatrzymanie czasu! Tak więc wracamy ponownie do przedsionka i tam zajmujemy się wampirzycą, która (jeśli mamy zapewnioną ochronę przed wyssaniem energii) również nie powinna okazać się trudnym przeciwnikiem. W międzyczasie Layene powinna Zatrzymać czas, ale nie widząc nas nie rzuci żadnych innych czarów! Teraz możemy ponownie zająć się Shangalarem, któremu nie pozostało już wiele PŻ. Nie znaczy to bynajmniej, że łatwo będzie go zabić! Przede wszystkim należy pamiętać, że on też rzuca Zatrzymanie czasu podczas którego częstuje nas Symbolami: strachu i ogłuszenia oraz Zawodzeniem Banshee! Mamy do wyboru 2 opcje: albo - tak jak ostatnio - uciekamy z zasięgu jego wzroku i „przeczekujemy” (choć zdarza się, że sam nas „znajduje” podchodząc do przedsionka - jednak zajmuje mu to tyle czasu, że nie zdąża rzucić Zawodzenia) albo przeprowadzamy szybki atak! Niezbędne będą tu: Prawdziwe widzenie i czary typu Przeszywająca magia. Niezwykle efektowny okazuje się tu czar Tęczowe kolory, który z łatwością zakończy sprawę! Jeśli uśmierciliśmy już lisza pozostaje tylko wkroczyć w głąb komnaty i zająć się Layene! Rzucamy Wyłom i atakujemy zbrojnymi.

Ach! Cóż to była za walka! Teraz pewnie chcielibyście napakować plecaki Magicznymi Przedmiotami - co? I tutaj Was zmartwię... a może nie :-). Oprócz złota (znaczna ilość za Shangalara) i Oka Obserwatora (potrzebnego do wydostania się z tej astralnej pułapki), znajdziemy tylko kij! Jednak nie taki tam zwykły Kij, a NAJPOTĘŻNIEJSZĄ broń dla naszego maga/czarownika, jaką możemy zdobyć w CAŁEJ grze! Layene zostawia bowiem po sobie Kostur Magów - broń tak potężną, że Mag będący w jej posiadaniu jest prawie, że nieśmiertelny! Dobra, dobra - podniecicie się po identyfikacji, a teraz wrzucamy Oko Vaxalla do kociołka i wracamy do Dzielnicy Mostów...


Standardowo wersja uproszczona :):

Pierścień Tarana -> Promień słońca = Shangalar od dołu kwiatki wącha :)

Wyładowanie -> dwie Ogniste = Vaxalla oko jest już w misce :) (a przy okazji Revanka świśnie)

Miecze/Topory -> Ognia kolumny = Shyressa leci już do swej trumny :)

Wyłom -> trzy ciosy -> Tęczy kolory = Layene stygnie już od tej pory :)


Kinski: Bardzo dobry „battle” na przyzwoitym poziomie trudności. Mógłby być lepszy, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Ogólnie Mefren dobrze prawi, dać Mu wódki!

Ja tam wparowałem ekipą na 12 poziomie - oczywiście Aerie odstawała - 10/11, najwyższy poziom miał Cernd - 13. Jak mamy złodzieja - w przedsionku zastawiamy złodziejem pułapki. Najważniejsze, żeby szybko, sprawnie i - co najważniejsze - bezboleśnie wykończyć lisza, który pod względem umiejętności magicznych dorównuje pierwszej formie Kangaxxa (Złota Czaszka jest jeden poziom „wyżej”), może nawet trochę go przewyższa ;-). Rzuca naprawdę dużo ochron i oczywiście OpMB, której właściwie nie można zdjąć - Wyłom nie podziała, a na Usunięcie magii mamy za niski poziom.

Co się przyda do tej walki? Trochę przywołańców, kilka zwojów Tęczowych kolorów (Bernard w Miedzianym Diademie), Zabójcza mgła (do zdobycia za rogiem - za świątynią Helma), Wekiera zniszczeń (może być +1) lub Lazurowe ostrze, Tarcza Baldurana, która jest w tym przypadku naprawdę nie do przecenienia. Jakieś dopalacze w miksturach/zwojach. Dobrze też mieć Ochronę przed magiczną energią albo Pełzającą zagładę (14 poziom druida) - od biedy ujdzie Fałszywy świt i Promień słońca z Dziennej gwiazdy. Wcześniej przygotowujemy Mniejsze sekwencery (o dziwo, dostępne tam, gdzie Zabójcze mgły i kilka innych użytecznych czarów;-)) z Magicznymi pociskami i Warunkowania (Przyspieszenie, Ognista tarcza). Rzucamy ochrony i przyzywamy potworki - mogą być te najsłabsze, nie ma to znaczenia, bo i tak zostaną szybko odesłane.

Po pojawieniu się lisza w przedsionku zarzuci się on masą ochron, potem zacznie zatrzymywać czas. Jeśli zastawiliśmy pułapki złodziejem, to oberwie, jednak nie na tyle, że go to wykończy - Shangalar ma ok. 130 PŻ. Jak mamy refleks, to możemy się popisać - niech złodziej wsadzi mu ostrze w plecy - o ile zdąży, bo od razu odpali „defensywę”. Kapłan odpala Fałszywy świt/Promień słońca, zbrojny Promień słońca z Dziennej gwiazdy. Jak druid ma Pełzającą zagładę/Piękno natury - natychmiast rzuca. Jeśli widzimy, że zatrzyma czas - stworki do niego, a my wycofujemy się na schody. Mag może zostać, bo niewiele mu zrobi - ochrony jak wyżej + Niepodatność na czary/Odrzucanie i Ochrona przed magiczną energią. Podczas zatrzymania odpali mu się Wyzwalacz z Usunięciem magii (ważne, żeby nie objęło nikogo poza magiem) i Zaklęciem śmierci. Wkrótce potem pojawi się Vaxall i Revanek. Przyzywamy potworki, które posyłamy do lisza. Na obserwatora zmasowany atak - wysyłamy zbrojnego z Tarczą Baldurana i Ulepszonym przyspieszeniem (najlepiej). Magowie zapewniają support - odpalają Mniejsze sekwencery. Beholder musi jak najszybciej „zejść”, bo ma tendencję do atakowania tych z naszej drużyny, którzy stoją najdalej, a jak mag czy kapłan oberwie Promieniem antymagii, to bye bye - może się żegnać z życiem. Poza tym paraliżuje, dezintegruje i takie tam bardzo nieładne i niefajne promyki. Ma ok. 100 PŻ. Revankiem nie ma sobie sensu głowy zawracać - powinien mieć poważne obrażenia od samej Ognistej tarczy - może go dobić zbrojny lub mag jakimś Wampirycznym dotknięciem. Layene i Shyressa zostają poza naszym zasięgiem i wątpliwe jest, żeby się pojawiły. Chyba że zauważyły przywołane stworki. Wtedy sprawa się skomplikuje. Shyressa to całkiem mocna wampirzyca - ma niezłe TraK0, ponad 100 PŻ, a jednym machnięciem łapki wysysa 4 poziomy. I jest odporna na broń do +2. Najszybszym sposobem będzie Wekiera zniszczeń +1 (wekiera jest +3, więc bez obaw) - kilka trafień i powinna paść. Korgan berseker ma łatwo - odpala Rozwścieczenie i po strachu. Jeśli nie mamy bersekera - wymagana jest odporność na wyssanie energii, uroki i strach (wszystko wcześniej zapewnia kapłan lub odpowiednie przedmioty). Jeśli lisz jeszcze żyje - kończymy jego żywot Tęczowymi kolorami, przy odrobinie szczęścia, powinien zostać spetryfikowany. Jak nie mamy Tęczowych kolorów - używamy Pierścienia Tarana, aby go odrzucić poza przedsionek (w okolice Layene) i rzucamy Zabójcze mgły x2 (jak mamy to Zapalającą chmurę). Walka z czarodziejką jest banalna - ważne, żebyśmy byli chronieni przed złem i ogniem. Po Zatrzymaniu czasu przyzwie Biesa z Otchłani (można zignorować, bo i tak nie dostaniemy PD) i rzuci Burzę ognia. Bies będzie ją atakować, co pozwoli nam na swobodę działania. Rzucamy kolejno - Prawdziwe widzenie i Wyłom, po czym atakujemy. Trzeba uważać, bo potrafi przywalić Plugawym, Labiryntem czy jakimś Symbolem. Jak mamy druida, ten rzuca Plagę owadów (na biesa, bo czarodziejka lubi znikać, a nikt nie lubi utraty porządnych czarów) i właściwie jest po walce. Jak nie - atak obszarowy chmurami - np. Zabójczą chmurą z różdżki.


Wskazówka: można użyć „zielonych” zwojów Ochrony przed nieumarłymi - lisz i wampirzyca odpadają - wystarczy wykończyć Vaxalla i Layene. Revanek to „najsłabsze ogniwo” w Spaczonym Runie.

Wskazówka nr 2: Tarcza przeciw czarom uchroni maga przed Promieniem antymagii obserwatora (tylko skąd wziąć czar?).

Porada: wbrew pozorom to Vaxall jest najtrudniejszy ze względu na swoje promienie. Lisza można zająć potworkami i ochronić się przed jego czarami, przed obserwatorem niezbyt (wali promieniami jak z karabinu). Szczególnie, że prędzej czy później rzuci Promień antymagii, który nie dość, że wyczyści nasze ochrony, to uniemożliwi rzucanie czarów. Przed Dezintegracją, Zamianą ciała w kamień czy Promieniem śmierci chroni Osłona przed śmiercią.

Porada nr 2: na lisza nie rzucamy czarów poziomów 1-5 łącznie z Wyłomem. Możemy próbować Rozproszenie maga, kapłana lub inkwizytora.

Porada nr 3: Layene także aktywuje Wyzwalacz z Usunięciem magii i Zaklęciem śmierci, więc jak ktoś oberwie, to wyczyści mu wszystko (ma 18 poziom).

Sztuczka: jeśli mamy Hełm Vhailora i zwój Ochrony przed magią sprawa jest banalna - wkładamy zwoje do podręcznego przedmiotu, przywołujemy mamidło z hełmu, a ono rzuca na lisza Ochronę przed magią ze swojego przedmiotu podręcznego.

Sztuczka nr 2: kupujemy Pierścień kontroli nad powietrzem od Ribalda i używamy uroku na liszu...

Hall of Fame