Zwiastuni Lathandera



Wywiady

Staram się, by w Aovenore niewiele było kwestii czarno-białych...

(Wywiad z L`fem - 01.2010)


A może dam Skie do BG2? Ona zawsze była taką uroczą idiotką!

(Wywiad z Lavą Del'Vortelem - 02.2010)


A może dam Skie do BG2? Ona zawsze była taką uroczą idiotką!

wywiad z Lavą Del'Vortelem



(Moim rozmówcą jest dzisiaj światowej można bez cienia przesady powiedzieć sławy modder - Lava Del'Vortel.)


morgan: Witaj! Na początek chciałbym zapytać Cię, co stało sie dla Ciebie impulsem do modowania - czy było to jakieś wydarzenie, czy też wzrastało to w Tobie z czasem?

Lava Del'Vortel: Na początku stwierdziłem, że "fajnie by było napisać, ale w życiu się nie naucze tego dziwnie wyglądającego kodu". Próbowałem sam, nie wychodziło, później trochę uczył mnie Coincidence, ale poddałem się... no ale nie na dobre! Wróciłem do tego po pół roku. Wtedy pracowałem nad swoim pierwszym projektem, który tak jakby jest jeszcze aktywny, ale miał już tyle swoich wcieleń, że nie wiem co z tego wyjdzie... o ile wyjdzie! To było jakieś... 3.5 roku temu. Przez ten czas się trochę nauczyłem - albo tak mi się po prostu zdaje! Co więcej można powiedzieć? Jak kiedyś zacząłem, teraz trudno mi to rzucić. Taki jakby nałóg. A czemu Baldur's Gate? Bo od zawsze lubiłem świat FR. Wstyd się przyznać, ale mam większość książek z tej całej sagi o Drizzcie! Hehe, jak teraz na nie patrzę, to jestem pod wrażeniem, że byłem w stanie to przeczytać! Baldur's Gate I zauroczyło mnie swobodą jaką posiada główna postać, później poznałem BG2 i już bardziej epickie przygody części drugiej. Obie części uznałem za bardzo dobre... no to się nimi zająłem, mając nadzieję, że coś mi wyjdzie z tego całego modowania.

morgan: Wspomniany przez Ciebie pierwszy projekt był, o ile dobrze pamiętam, NPC, jak widać na długi czas (z dwoma wyjątkami) stało się to Twoim znakiem szczególnym, przeznaczeniem - mógłbyś przybliżyć nam trochę historie i motywy powstawania, oraz krótkie charakterystyki Twoich bohaterów?

Lava Del'Vortel: Hehe, tak. Ten projekt to był początkowo tak zwany "Masked One" - NPC noszący maskę, nie ujawniający swojego prawdziwego ja. Później porzuciłem ten jeszcze mały projekt, ale część tekstów została dorzucona do Aeona - maga/złodzieja, nastolatka o wybuchowym temperamencie. Już wtedy zaczynałem pisać po angielsku, ale to była porażka! Postać jak zostanie ukończona, zapewne pojawi się na Chosen of Mystra, ale kiedy i czy w ogole do tego dojdzie... czas pokaże! W każdym razie ma gotowe częśći SoA i ToB... ale sama postać może się okazać "średnio napisana". W końcu większość została napisana jak zaczynałem modowanie! Później była Skie... Kiedyś siedząc w wannie, odpoczywając od Aeona pomyślałem kurczę, a może dam Skie do BG2? Ona zawsze była taką uroczą idiotką!. Czemu o tym myślałem w wannie? To zostanie zagadką nawet dla mnie! Póżniej była Avi, która jest bardziej lubiana. Następnie itemy czyli LavaIt, a później Quayle... Jak widać, większość to właśnie NPC. Poźniej powstały Ogrody czyli Tales of the Deep Gardens, a po ich napisaniu, stworzyłem jeszcze Varshoona - NPC illithida z rozbudowaną częścią SoA. Ostatnie co wydałem do LaViconia. Taki mały tweak, którego wydanie na prawdę mnie ucieszyło, mimo, że to mała rzecz, którą mało kto pewnie zauważa.

morgan: Przed chwilą wspomniałeś tu o LavaIt!, to właśnie jeden z dwóch wyjątków z poprzedniego pytania. Co takiego się wydarzyło, że odstąpiłeś (przynajmniej chwilowo) od tworzenia NPców, a stworzyłeś modyfikację dodającą przedmioty, uściślijmy dodającą (po raz kolejny - z dwoma wyjątkami) przedmioty idealne dla NPCa, barda?

Lava Del'Vortel: LavaIt! było pewnego rodzaju praktyką robienia przedmiotów - heh, szczerze mówiąc to dalej mi nie zawsze wychodzą. W jednym z modów NPC nad którym pracuję jest nowy sprzedawca - jak się okazało połowa, albo i więcej przedmiotów jest do poprawienia! Z drugiej strony te są odrobinę bardziej skomplikowane, niż te co kiedyś, no ale nie o tym teraz mowa! Wspomniałeś, że są idealne dla barda - po prostu mam wielką słabość do tej klasy. Powstanie LavaIt! to był kolejny impuls - tak jak z Skie. Po prostu sobie siedziałem, gdy nagle trafił we mnie pomysł. Wtedy potrafię siedzieć wiele godzin, aż w końcu nie zrobię instalującej się poprawnie bety. Nie będe ukrywał, że obecnie raczej nie jestem zadowolony z tego, że zrobiłem takie małe projekty, ale większość modderów ma na swoim koncie takie coś! Jest też kwestia taka, że łatwo było usiąść i zrobić przedmioty - łatwiej niż quest czy całego NPC. Heh, same przedmioty z LavaIt! przez długi czas były dość zawodne, ale poprawiłem to w sumie nie tak dawno temu. Czemu? Gdy pracowałem nad modem angielskojęzycznym nagle napisał do mnie jeden z użytkowników SHS - Lollorian. Powiedział, że tłumaczy LavaIt! i potrzebuje ode mnie kilku informacji. Ten szok sprawił, że dodałem kilka poprawek, pomogłem Lollorianowi... no i tak powstała nowa wersja. Heh, sam Lol nie zna polskiego, a tłumaczenie zrobił. Ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać!

morgan: To zainteresowanie było zapewne spodowane od dawna niespotykaną jeśli chodzi o wywołany zachwyt premierą Ogrodów powszechnie uważanych za Twój najlepszy dotychczas projekt. Skąd taka wena, dość zaskakująca u człowieka tak zdawałoby się wąskiej specjalizacji w modowaniu?

Lava Del'Vortel: Nie będę ukrywał - inspiracją do Tales of the Deep Gardens była inna gra znana pod nazwą Tension lub Turgor. Poza tym może odrobinę Alicja w Krainie Czarów. NPC były moim "konikiem", uważałem, że to je robię najlepiej, ale może się pomyliłem - trudno powiedzieć! Nie będę kłamał - sam uważam Ogrody za dość dobre! To taki gulasz zrobiony z Tension, Alicji oraz moich własnych pomysłów dotyczących książki którą piszę - tak poza modowaniem. Nie samym modem modder żyje! Nie wszystkie moje NPC się podobały - Wy znacie chociażby Braci Akreya (Ich pliki dalej mam! Mogę nimi jeszcze Was postraszyć!), ale znalazłoby się jeszcze kilka innych. Tak więc poza Ogrodami zajmuję sie innym quest modem, który możliwe niedługo znajdzie się gdzieś na necie! Wracając do Ogrodów - w sumie pisałem je chyba z rok. Może to mało tekstu, ale pisanie po angielsku, skrypty, później proofreading, alfa- i betatesty... Możecie mi wierzyć, wydanie moda to dość dużo pracy - po pewnym czasie chce się rzucić komputerem o ściane i walić młotkiem w głowę - i to tą stroną służącą do wyjmowania gwoździ! No ale, że większość modderów to dziwni ludzie to nie rzucają swoich projektów i niczym masochości dalej sie w to bawią. Sam już wiem, że po drugim queście będzie jeszcze jeden... A przynajmniej mam takie plany!

morgan: Właśnie plany - dość już wspominek i moich niedowierzań, że potrafisz coś robić poza NPCami, bo wszystkim udowodniłeś, że potrafisz - i przejdźmy do etapu, w którym zdradzasz milionom;> nas czytającym, czym będziesz się w najbliższej przyszłości zajmować, a przynajmniej decydujesz, co zdradzisz, a co zostawisz jako niespodziany kąsek dla lubiących ogrywać Twoje modyfikacje.

Lava Del'Vortel: Co będzie można najszybciej zobaczyć... pewnie Innershade - siostrzany mod Tales of the Deep Gardens. Tym razem rzecz dzieję się w Faerunie. Z pozoru to zwyczajne zadanie podobne do tych w oryginalnym Baldur's Gate 2, ale może się rozwinąć z tego coś odrobinę innego - to zależy od gracza! Poza tym w modzie pojawi się świetna według mnie staruszka z którą będzie nam się zaprzyjaźnić, tak więc popoługnia ze świeżymi wypiekami, herbatką z konfiturą oraz opowieściami pod tytułem "za moich czasów to przeżyłam dość ciekawe przygody!". Niby tylko kilka rozmów, ale uważam je za dość udane! Poza Innershade chciałbym jeszcze napisać Yvette - NPC z tej samej serii co TotDG i Innershade. Kapłanka/złodziejka o tajemniczej przeszłości - mod typowo romansowy. Do tego mam nadzieję wydać w końcu tego Aeona! Ileż na bambosze Bhaala można robić głupiego NPC! Trzecim questem będzie "Uneraseable Wish" co można przetłumczyć jako "Niewymazywalne Życzenie" (lepiej to jednak brzmi po angielsku!), ale to na tyle odległa przyszłość, że nie ma co o tym pisać! Poza tym powinienem się skupić też na swojej książce... Rany julek, tyle do napisania, a tak mało dni w miesiącu!

morgan: Dokładnie - dotychczas mówiliśmy o samych modach Twojego autorstwa, a to tylko część Twojego życia, nawet jesli doliczymy do tego książkę o której napomknąłeś... Udzielasz się przecież w innych projektach - nawet mi wiadomo o wkładzie w tworzenie jednej megamodyfikacji, czy pisanym w duecie NPCu - być moze przyszedł czas na usystematyzowanie naszej wiedzy odnośnie Lavy, którego ciągle jeszcze zna się mało - czyli zdolnego do pracy zespołowej.

Lava Del'Vortel: Przerwałeś mi a właśnie chciałem wspomnieć o TWM, którego również porzucić nie zamierzam... chyba, że Zed mnie wyrzuci przez moje marudzenie i wieczne namnażanie pomysłów! Hehe, nie wiem czy nie pospieszyłeś się z tym zdolnym do pracy zespołowej! Staram się, ale też znam swój charakter! Niekiedy potrafię być jak kamień w bucie! Ba! Kamień to pewnie mało powiedziane! Heh, przy projektach innych pomagam bo po prostu to lubię. W TWM można dołączyć mojego Tsuki - ponoć charakterem gorszy od Edwina! Poza tym trochę banterów, no pełno i realizowanych pomysłów... Jeśli Zed mnie nie zabije za niemożność skupienia się na jednym pomyśle, to zobaczycie jeszcze kilka nowych komponentów, ale nie okłamujmy się - bez Zeda i innych pomagających przy TWM w życiu by nie wyszło nic z tych moich pomysłów do BG1! Co poza TWM? Tanel - postać do BG2 którą piszę razem z Tristą. Taaa, kolejny NPC, ale tym razem bardziej dla graczy-kobiet! Można się domyśleć dlaczego! Tak to jeszcze zdażyło mi się coś pomóc przy Neh'tanielu, Alternatives... no ale w większości dlatego, że lubię twórców! Nie oczekuję nic w zamian. Miło pracować czasami z innymi - nie ma sensu się zamykać. Pracę z innymi uważam po prostu za coś odrobinę innego - zazwyczaj to nie moje projekty, nie oczekuję specjalnych linijek w readme... Gdyby pracować tylko nad swoimi projektami - to by było po prostu nudne! Tak to można podyskutować, niekiedy się pośmiać, powymyslać coś wspólnie. To trochę jak wspólne gotowanie obiadu - razem raźniej, nawet jeżeli coś się niekiedy przypali!

morgan: Hmmm, nie mam więcej pytań - przynajmniej jesli chodzi o modding, a inne w sumie będzie można zostawić na sezon ogórkowy - np. sesję zdjęciową: Lava w bermudach itd. Jeśli jesteś skłonny poświęcić jeszcze kilka chwil - zdradź nam czego (prócz weny i udanych premier) możemy Ci życzyć?

Lava Del'Vortel: Hmm, czego życzyć... hehe, to chyba innym, którzy ze mną pracują - cierpliwości! Dzięki za wywiad, mam nadzieję, że nie wyszedłem na obłąkanego śledzia (tak się czasami mówi na mieszkańców Gdyni)! O, a że jest wieczór, to można mi jeszcze życzyć słodkich snów! Karaluchy pod poduchy i szczypawki do zabawki!

(wywiad przeprowadzono 04 i 27-28.02.2010 r.)